29 czerwca odszedł Gwidon – pies ratowniczy, który przez blisko 15 lat był nieodłącznym towarzyszem Michała Kierzkowskiego. O jego śmierci poinformowała 12 lipca Grupa Ratownictwa Specjalistycznego OSP Poznań.
Przez lata Gwidon tworzył z przewodnikiem zgrany duet i wielokrotnie potwierdzał swoje umiejętności podczas egzaminów.
Gwidon wiele razy odnawiał uprawnienia do poszukiwań terenowych, uczestniczył w wielu akcjach poszukiwawczych oraz dzielnie edukował młodzież w szkołach, przedszkolach i na festynach wraz ze swoim przewodnikiem – przekazali ratownicy.
Jak podkreślają jego koledzy z jednostki, pies z ogromnym zaangażowaniem wykonywał swoją służbę.
Wkładał całe serce w pracę ratowniczą. Żegnaj Gwidon! Dziękujemy za Twoją służbę – napisali we wzruszającym pożegnaniu.
Wpis szybko poruszył internautów. Pod postem pojawiły się dziesiątki komentarzy pełnych wdzięczności i wspomnień.
– Cudowny piesek!! Miał ważną misję na ziemi, teraz biega po zielonych łąkach – napisała jedna z internautek.
Inni dodawali:
– Pamiętam go, współczuję, czas szybko leci, za szybko.
– Nie zapomnimy. Miał wspaniałe życie i pozostało dużo wspomnień.
Psy ratownicze, takie jak Gwidon, przechodzą wieloletnie szkolenia i regularnie odnawiają swoje uprawnienia. Wspierają służby podczas poszukiwań osób zaginionych, a ich praca niejednokrotnie przyczynia się do uratowania ludzkiego życia. Dla ratowników są nie tylko współpracownikami, ale także wiernymi przyjaciółmi, dlatego pożegnanie Gwidona było dla całego zespołu wyjątkowo bolesne.