Złapali tajemniczą pumę z polskiego lasu. W poznańskim zoo odkryli zaskakującą rzecz

2026-07-14 11:57

Do poznańskiego ogrodu zoologicznego trafiła puma złapana niedaleko Koszalina (woj. zachodniopomorskie). Przechodzi kwarantannę. Wiemy, jak się zachowuje! Szczegóły w artykule.

Ta historia zelektryzowała mieszkańców północnej Polski. Pumę po raz pierwszy zauważył i nagrał w lesie niedaleko Polanowa myśliwy. Drapieżnik podchodził do niego, a gdy mężczyzna krzyczał, żeby wystraszyć pumę, ta nie odchodziła. Dopiero po oddaniu ostrzegawczego strzału oddaliła się. Zaalarmowani o pumie leśnicy i urzędnicy z Urzędu Miejskiego w Polanowie zwołali Sztab Kryzysowy.

Pumie zdarzyło się też podejść pod dom jednej z mieszkanek pobliskiej wsi. Decyzje nie mogły być inne - drapieżnika trzeba złapać. Poszukiwania rozpoczęły się 8 lipca. Do akcji wykorzystano drony i fotopułapki, zaangażowano też specjalistyczną firmę zajmującą się odławianiem dzikich zwierząt. W końcu, pumę udało się złapać, dzięki wabikom, w okolicach Karsinki.

Gdy puma wyszła z zarośli, myśliwi oddali do niej celne strzały ze środkiem nasennym. Zwierzę na kwarantannę zostało przewiezione do zoo w Poznaniu. Pracownicy ogrodu zoologicznego zauważyli już coś niezwykle nietypowego

Zwierzę nie zachowuje się jak totalnie dzikie. Zachowuje się tak, jakby doskonale znała człowieka - mówi Super Expressowi Remigiusz Koziński, kierownik Działu Nowego Zoo i Edukacji.

W Poznaniu puma jest na zlecenie Centralnego Azylu dla Zwierząt. To specjalna państwowa instytucja, podlegająca Ministrowi Klimatu i Środowiska, której celem jest zapewnienie profesjonalnej opieki dzikim zwierzętom przejętym przez służby. Gdzie będzie znajdować się docelowo? Tego jeszcze nie ustalono. Tymczasem, puma w Poznaniu jest pod czujnym okiem specjalistów. 

To bardzo młode zwierzę, ma około 6 miesięcy - mówi Koziński. 

Kwarantanna polega między innymi na przeprowadzeniu badań weterynaryjnych i obserwacji zwierzęcia, co potrwa minimum 30 dni. Co istotne, zwierzę nie będzie wypuszczane na wybieg, na którym mogliby go obserwować zwiedzający zoo. Aktualne cały czas pozostaje pytanie, jak puma znalazła się w polskim lesie, bo nie jest to gatunek naturalnie występujący ani w Polsce, ani w całej Europie, ale w obu Amerykach.

Jedna z hipotez mówi, że drapieżnik uciekł z nielegalnej hodowli albo z minizoo.

Pokazowe karmienie w myślęcińskim zoo to prawdziwy hit! Byliśmy na miejscu
Pokój Zbrodni
Ostatnia przejażdżka rowerem. Michał Kulik ukryty w studzience | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki