Według ustaleń „Gazety Jarocińskiej” służby sprawdzają, czy w jednym z zakładów pogrzebowych mogło dochodzić do nieprawidłowego przechowywania zwłok. Świadkowie, z którymi rozmawiali dziennikarze, twierdzą, że ciała miały trafiać poza chłodnię.
Jeden z zakładów pogrzebowych w niegodnych warunkach przetrzymywał zwłoki, nie trafiały do chłodni, do wystygnięcia przetrzymywano je na dworze lub budynku gospodarczym – opowiada rozmówca „Gazety”.
Inny świadek relacjonował: – Jak było zimno to leżały jeden, dwa dni w samochodzie. Były przypadki, że układano je na betonie, gdzie twarz była odkryta.
Czytaj także: Paulina L. z "Top Model" zabita przez męża?! Tydzień przed tragedią byli razem na dożynkach
Na temat sprawy wypowiedział się również były pracownik zakładu. Według jego wiedzy wszystkie procedury były zachowywane, a zwłoki trafiały jedynie na krótko do odpowiednio przygotowanego pomieszczenia.
Ciała trafiały tam bardzo rzadko. Były to incydentalne sytuacje. Znajdowały się około dwóch, trzech godzin - od czasu odbioru zwłok z domu lub szpitala do momentu przewiezienia do chłodni. (...) W mojej ocenie nie doszło do żadnego znieważenia – zastrzega były pracownik.
Sprawą zainteresował się również jarociński sanepid. Jak przekazała „Gazecie Jarocińskiej” Beata Oleśków, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Jarocinie, w 2025 roku podczas kontroli nie stwierdzono nieprawidłowości.
Sytuacja zmieniła się w 2026 roku.
W 2026 r. wpłynęła interwencja dotycząca nieprawidłowości sanitarnych w działalności zakładu pogrzebowego. Sprawa została przekazana do stosownych organów zgodnie z kompetencją tj. do Prokuratury Rejonowej w Jarocinie. Szczegółowych odpowiedzi w tej sprawie może udzielić tylko ten organ. W zakresie kompetencji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające – poinformowała Beata Oleśków.
Jak dodała, 26 marca 2026 roku do sanepidu wpłynęła interwencja dotycząca podejrzenia zbezczeszczenia zwłok. Tego samego dnia dokumenty przekazano do Prokuratury Rejonowej w Jarocinie.
Policja prowadzi obecnie dochodzenie pod nadzorem prokuratury.
– Pod nadzorem prokuratury prowadzimy dochodzenie pod kątem art. 262 kk - znieważenia zwłok – podała asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy KPP w Jarocinie.
Prokuratura podkreśla, że postępowanie jest na wczesnym etapie.
– Postępowanie jest w toku, nie ma jeszcze przedstawionych zarzutów, dotyczy kwestii weryfikacji zbezczeszczenia zwłok poprzez pozostawienie ich w nieodpowiedni sposób – mówi dziennikarzom prokurator Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
– Trwają przesłuchania świadków, m.in. pracowników zakładu, ustalenie tożsamości ewentualnych pokrzywdzonych – dodaje śledczy.
Przedstawiciele zakładu nie chcieli rozmawiać z „Gazetą Jarocińską”. Pełnomocnik firmy przekazał natomiast oświadczenie, w którym określił pojawiające się zarzuty jako bezpodstawne. Adwokat Urszula Borowicz podkreśliła, że firma przez lata cieszyła się zaufaniem klientów, a świadczone przez nią usługi były wykonywane z należytą starannością.