To była zemsta na ojcu! Kulisy strasznej ZBRODNI na jeziorze opisał w pamiętniku [ZDJĘCIA]

2020-07-30 13:53 Ewa Ruszkiewicz
Utopił ojczyma, zdradził go pamiętnik
Autor: Paweł Jaskółka/SUPER EXPRESS Utopił ojczyma, zdradził go pamiętnik

Kiedy Wojciech L. (60 l.) utonął na rybach w jeziorze lusowskim 5 lat temu, wszyscy myśleli, że był to nieszczęśliwy wypadek. Prawda okazała się być zupełnie inna. Jak twierdzi prokuratura mężczyznę zabił syn, którego mężczyzna adoptował. Śledczy dotarli do… pamiętnika, który prowadził Grzegorz L. (42 l.). Opisał w nim, że zabił z zemsty!

Pamiętnik Grzegorz L. prowadził od momentu, gdy nauczył się pisać aż do dnia śmierci jego matki, która razem z mężem Wojciechem adoptowała go z ośrodka w Gorzowie Wielkopolskim jako kilkuletniego chłopca. Niestety małżeństwo Marii i Wojciecha L. nie trwało długo i mężczyzna wyprowadził się do innej kobiety. Grzegorza wychowała więc tylko mama. - Grzegorz od początku nie był grzecznym dzieckiem, wszyscy mówiliśmy nawet o nim „bomba Regana” - mówi Super Expressowi jedna z krewnych. - Jemu ewidentnie brakowało ojca, który zajął się już nową rodziną - dodaje.

CZYTAJ: Koronawirus wśród księży. Byłeś na mszy świętej? Sanepid z Piły szuka wiernych!

Gdy w maju 2015 roku w jeziorze lusowskim utonął Wojciech L. wszyscy myśleli, że był to nieszczęśliwy wypadek. Biegły stwierdził, że był to zgon przez utonięcie i zamknięto temat. - Nie był żadnych śladów, które wskazywałyby na zabójstwo - mówi Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej. -  Myśmy usłyszeli, że Wojtek miał zawał nad jeziorem - mówi osoba z rodziny, która prosi o zachowanie anonimowości. Prawda wyszła na jaw dopiero teraz. Dlaczego? Bo 42 -letni pasierb mężczyzny razem z kolegami napadł na bar z kebabem w Tarnowie Podgórnym (woj. wielkopolskie) i do tej sprawy został zatrzymany przez policjantów.  Po przeszukaniu jego mieszkania, okazało się, że mężczyzna prowadził dokładny pamiętnik, w którym opisał jak… utopił ojczyma.

Pamiętnik Grzegorz L. prowadził od dzieciństwa. - W rozdziale, któremu nadał tytuł: „Zemsta po latach” jest opis zabójstwa, jakiego dokonał autor. Opisał też między innymi krzywdy, jakich doznał od swojego ojczyma wyrządzone mu w dzieciństwie w latach 88-90 XX wieku - mówi Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Jak bardzo Wojciech L. skrzywdził Grzegorza, że ten postanowił po latach się zemścić? Tego prokuratura zdradzać nie chce. - Naszym zdaniem miał mu za złe, że zostawił jego i matkę i odszedł do innej kobiety - mówi Super Expressowi osoba z rodziny.

- Mężczyzna usłyszał już zarzut zabójstwa - mówi Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji. Jest za kratkami i może tam zostać nawet do końca swoich dni. Wcześniej był już znany wymiarowi sprawiedliwości. Swojego ojca miał z resztą zabić w trakcie przerwy w odbywaniu kary więzienia.

Brutalnie zmusili go do kradzieży w toruńskiej galerii. Grozili mu wbiciem śrubokrętu w kolano