29-latek zginął od ciosu nożem. Policja bada okoliczności jego śmierci

i

Autor: Google Street View/pixabay

Czy to była obrona konieczna?

Włamywacz wdał się w bójkę z domownikami. Zmarł od ciosu nożem. Zarzuty dla trzech osób

2022-10-05 12:11

Nowe fakty w sprawie śmierci włamywacza z Poznania. Marcin U. zmarł po tym, jak został raniony nożem w czasie szarpaniny. Miał zaatakować 18-latka i jego dziadka. 29-latek został ugodzony nożem i zmarł w wyniku krwotoku. Prokuratura poinformowała, że domownicy usłyszeli zarzuty, choć początkowe informacje mówiły o obronie koniecznej.

We wtorek informowaliśmy o śmierci włamywacza, który miał zaatakować domowników posesji na ul. Obozowej w Poznaniu. Początkowo policja informowała, że w związku z tragicznym przebiegiem włamania nikt nie usłyszał zarzutów. Jednak później wersja ta się zmieniła, a w sprawie pojawiły się nowe informacje.

- W naszej ocenie to była obrona konieczna - przekazał we wtorek "Super Expressowi" Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji. Jak się okazało, śledczy mają wątpliwości, czy obrona konieczna nie została jednak przekroczona. W kolejnej rozmowie rzecznik policji przekazał nam: - Członkowie rodziny usłyszeli zarzuty udziału w bójce.

Zarzuty dla domowników z ul. Obozowej

Jak przekazał PAP szef Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald prok. Radosław Gorczyński, w tej sprawie, w sobotę, trzem domownikom w wieku od 18 do 83 lat przedstawiono zarzuty dotyczące udziału w bójce, której skutkiem jest śmierć człowieka. - Dwie osoby mają też zarzut udziału w bójce, której skutkiem jest śmierć człowieka i użycia w tej bójce niebezpiecznego narzędzia – powiedział. Jak dodał, dwoje domowników miało posługiwać się kijem bejsbolowym i nożem.

Prokurator opisał, że w czwartek, 29 września, wieczorem 29-letni Marcin U. włamał się na posesję przy ul. Obozowej. W domu jednorodzinnym były wówczas cztery osoby. Domownicy mieli wdać się w bójkę z napastnikiem, który został raniony nożem, ale zdołał uciec. - Odnaleźli go dopiero policjanci w okolicach domu. Mężczyzna został odwieziony do szpitala i tam, w wyniku krwotoku, zmarł - relacjonuje Andrzej Borowiak.

Obrona konieczna została przekroczona?

- Dysponujemy wstępną opinią biegłego z medycyny sądowej. Sekcja zwłok zmarłego dopiero się odbędzie. Najprawdopodobniej przyczyną zgonu były rany zadane nożem – wskazał prokurator Gorczyński. - Nasze śledztwo ma dokładnie ustalić, jaki przebieg miało to zdarzenie i czy osoby, które brały w nim udział, mieszkańcy tego domu, działali w ramach obrony koniecznej i czy nie doszło do przekroczenia granic tej obrony - podkreślił.

Jak ustalił Super Express, Marcin U. miał być już wcześniej notowany za popełnione przestępstwa. Prokuratura potwierdziła te doniesienia.

Wobec podejrzanych domowników zastosowano dozór policyjny, a dwie osoby, które miały posługiwać się niebezpiecznymi narzędziami dodatkowo objęto zakazem opuszczania kraju. Zgodnie z kodeksem karnym grozi im od roku do 10 lat więzienia.

Do sprawy odniósł się nawet sam Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości. "We własnym domu każdy musi czuć się bezpiecznie. A przestępca, który napadnie domowników, musi liczyć się z tragicznymi konsekwencjami. Dlatego rozszerzyliśmy granice obrony koniecznej, by napadnięty mógł bronić się bez obaw, że spotka go za to kara.

Na oczach policji przejechał rowerem przez zamknięty przejazd kolejowy
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają