Tragiczny finał dożynek w Oszczeklinie
Dramatyczne zdarzenie miało miejsce w sobotę, 15 sierpnia, w godzinach wieczornych na terenie miejscowości Oszczeklin w powiecie kaliskim. 74-letnia kobieta wracała do domu z lokalnych uroczystości dożynkowych, gdy nagle potrącił ją samochód. Seniorka zmarła na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Jak ustalili funkcjonariusze, za kierownicą osobowego audi a6 siedział 28-latek, który natychmiast uciekł. Po intensywnych poszukiwaniach kaliscy policjanci namierzyli go we wtorek.
Zatrzymano nie tylko kierowcę, będącego obywatelem Ukrainy, ale również towarzyszącą mu rodaczkę. Według ustaleń śledczych, znajoma miała pomagać mu w uniknięciu odpowiedzialności i ukrywaniu dowodów przestępstwa.
Polecany artykuł:
Na podstawie zgromadzonego dotychczas materiału ustalono, że 28-latek w dniu 15 sierpnia tego roku kierując samochodem osobowym marki Audi A6 po wyprzedzeniu innego pojazdu stracił panowanie nad tym prowadzonym przez siebie. Gwałtownie zjechał na prawą stronę uderzając tutaj niestety w prawidłowo idącą pieszą, która doznała obrażeń ciała skutkujących jej zgonem. Następnie mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia przed poddaniem go przez uprawniony organ badaniu w celu ustalenia w organizmie zawartości alkoholu lub obecności środka odurzającego. Jak ustalono mężczyzna następnie usiłował zatrzeć ślady dokonując zakupu poprzez internet lusterka, który zamierzał zamontować miejsce uszkodzonego właśnie w wyniku tego tragicznego zdarzenia – mówi nam Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Wniosek o areszt dla sprawcy wypadku w Oszczeklinie
W obliczu zgromadzonych dowodów, 28-letni obcokrajowiec usłyszał już zarzuty. Mężczyzna złożył wyjaśnienia i ostatecznie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Z kolei jego towarzyszka, która przebywała z nim w aucie podczas wypadku, na razie nie ma statusu podejrzanej. Prokuratura zdecydowała się na stanowcze kroki i skierowała do kaliskiego sądu wniosek o zastosowanie wobec kierowcy izolacyjnego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd aktualnie analizuje ten wniosek. Za doprowadzenie do wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca tragedii, sprawcy grozi niezwykle surowa kara – od 5 do nawet 20 lat pozbawienia wolności.