Zadał ofierze 17 ciosów. Ciało kobiety leżało, a Piotr wyprowadzał i karmił jej psa!

2026-09-16 12:44

W 2025 roku w jednym z kaliskich mieszkań doszło do tragedii, gdzie 53-letnia kobieta otrzymała 17 ran zadanych nożem. Jej zwłoki odkryto dopiero po kilkunastu dniach od morderstwa. W tym okresie sprawca regularnie zajmował się czworonogiem zmarłej, wychodząc z nim na dwór.

W środę, 16 września ruszył proces karny w kaliskim Sądzie Okręgowym, dotyczący bulwersującej zbrodni na 53-letniej mieszkance miasta. Do makabrycznego zdarzenia doszło w maju 2025 roku w lokalu usytuowanym przy ulicy Górnośląskiej. Makabrycznego odkrycia dokonano ponad tydzień później, zaalarmowani specyficzną wonią dochodzącą zza drzwi, sąsiedzi zawiadomili służby. Podejrzanym okazał się 62-letni kolega ofiary.

Zatrzymany mężczyzna nie zaprzeczał przedstawionym mu zarzutom i oficjalnie skierował słowa ubolewania do rodziny zmarłej podczas pierwszej rozprawy. Piotr K. usprawiedliwiał swój czyn problemami psychicznymi, podkreślając jednocześnie brak intencji dokonania morderstwa.

Zamordował znajomą, a potem wyprowadzał jej psa na spacer. Przed Sądem Okręgowym w Kaliszu ruszył proces w głośnej sprawie
Autor: Marta Rajewska/ Archiwum prywatne Przed Sądem Okręgowym w Kaliszu ruszył proces ws. zabójstwa 53-latki

W nieustalonym dniu maja 2025 roku w Kaliszu, nie później niż w dniu 30 maja 2025 roku w Kaliszu, działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia jej życia, zadał jej przy użyciu noża o długości całkowitej 31,5 cm długości, ostrza 20 cm i szerokości 4 cm w najszerszym miejscu, 17 ran kłutych w okolicę jamy brzusznej – mówi prokurator Kamila Jabłońska-Rosik.

Dla 62-latka wymiar sprawiedliwości może orzec najsurowszą karę, czyli dożywotnie pozbawienie wolności.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki