O dramacie Kornelii Perdoch pisaliśmy w Super Expressie na początku września, choć jej choroba rozpoczęła się już latem 2025 roku.
W lipcu usłyszałam diagnozę: pierwotny chłoniak śródpiersia z dużych komórek B. Guz zajął całą klatkę piersiową i miał wymiary 15 × 12 × 18 centymetrów - opowiada pani Kornelia, na co dzień mama dwójki małych dzieci.
Chłoniak to najczęściej spotykany nowotwór krwi. Choć po kilku miesiącach chemioterapii udało się pokonać chorobę, wiosną 2026 roku przyszło coś o wiele gorszego… wznowa!
Wyniki pokazały naciek w lewym płacie skroniowym mózgu - tłumaczy Waldemar Perdoch, mąż pani Kornelii.
Chłoniak zaatakował ośrodkowy układ nerwowy, a dwa tygodnie po drugim cyklu chemioterapii okazało się, że jest odporny na chemioterapię. Jedyną szansą była dla niej nowoczesna terapia, w której jej własne limfocyty zostaną przeprogramowane w specjalistycznym laboratorium za granicą.
Modyfikacja genetyczna limfocytów polega na pobraniu krwinek białych od pacjenta i przeprogramowaniu ich w laboratorium tak, aby potrafiły rozpoznać oraz zniszczyć komórki chłoniaka - tłumaczyła prof. Lidia Gil, kierownik Kliniki Hematologii, Transplantacji i Terapii Komórkowych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu.
Niestety, ta terapia dla pani Kornelii nie jest refundowana w Polsce. Dlatego kobieta wraz z rodziną i przyjaciółmi zdecydowała się poprosić o pomoc w zbiórce na leczenie. Dwa tygodnie później okazało się, że niemożliwe nie istnieje. Historia kobiety poruszyła wiele osób. Darczyńcy otworzyli nie tylko serca, ale i portfele i udało się! Zebrano ponad 1,5 miliona złotych.
Jeszcze raz dziękujemy za każdy dar serca, dobre słowo, modlitwę i energię, jaką daliście - napisała Kornelia w swoich mediach społecznościowych.
Kobieta właśnie poinformowała, że rozpoczęła się procedura związana z kosztownym leczeniem.
Etap pierwszy to „afereza”, czyli pobranie limfocytow T do przeprogramowania - poinformowała pani Kornelia.
Na zdjęciach widać, że jest pozytywnie nastawiona, a znajomi i przyjaciele dodają jej otuchy.
„Niech się dzieje dobro”, „Teraz będzie już tylko dobrze” - do Kornelii Perdoch zewsząd płyną słowa wsparcia.
Panią Kornelię cały czas można wspomóc TUTAJ.