Autobus z ciałem zjechał do zajezdni. Kierowca nie zauważył zwłok mężczyzny

2026-10-02 14:21

Wstrząsające odkrycie w Warszawie. W autobusie linii 714, który zakończył kurs i zjechał do zajezdni na Kleszczowej, znaleziono ciało 81-letniego mężczyzny. Kierowca autobusu nie zauważył martwego pasażera, a do tragicznego odkrycia doszło dopiero podczas rutynowej kontroli pojazdu. Mimo natychmiastowej reanimacji podjętej przez wezwanych na miejsce ratowników, życia seniora nie udało się uratować.

Ciało mężczyzny w autobusie

W autobusie linii 714 odnaleziono 81-letniego mężczyznę bez funkcji życiowych. Mimo długiej reanimacji jego życia nie udało się uratować.

Po zakończeniu kursu autobus relacji Klonowa (Koczargi Stare) – Metro Bemowo zjechał do zajezdni i zgodnie ze standardową procedurą został sprawdzony przez pracownika ochrony. Dopiero wówczas natrafiono na nieprzytomnego starszego mężczyznę. Natychmiast na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który podjął czynności reanimacyjne - trwały one kilkadziesiąt minut jednak niestety nie przyniosły rezultatu i lekarz był zmuszony stwierdzić zgon.  

Tragiczne zdarzenie miało miejsce około godziny 10, w piątek, 2 października na terenie zajezdni Kleszczowa w warszawskich Włochach. 

Na miejscu czynności prowadzą policjanci, którzy będą chcieli na podstawie monitoringu przeanalizować przebieg zdarzeń w autobusie i okoliczności, w jakich starszy mężczyzna zmarł. 

Seniorka z Kabat przed śmiercią przeżyła horror! Nowe informacje ws. serii zgonów

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI