Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. Ministerstwo wdraża specjalny plan ochrony mieszkańców

2026-03-09 15:00

Ministerstwo Klimatu i Środowiska wydało oświadczenie po groźnym incydencie z udziałem niedźwiedzia w Bieszczadach. Resort poinformował o uruchomieniu odpowiednich procedur, które mają zagwarantować bezpieczeństwo lokalnej społeczności. Strategia zakłada powołanie całodobowych zespołów szybkiego reagowania, monitorowanie populacji drapieżników oraz wsparcie finansowe w zabezpieczaniu śmietników. Pierwsza z takich jednostek interwencyjnych rozpoczęła już swoje działania w terenie.

Niedźwiedź

i

Autor: Pixabay.com

Szczegóły ataku niedźwiedzia w okolicach Kalnicy

W miniony piątek na zalesionym terenie niedaleko miejscowości Kalnica w gminie Cisna doszło do niebezpiecznej sytuacji. 53-letni mężczyzna został zaatakowany przez niedźwiedzia. Poszkodowany odniósł obrażenia głowy i kończyn, jednak o własnych siłach zdołał dojść do swojego miejsca zamieszkania, skąd natychmiast wezwał służby ratunkowe. Medycy z placówki szpitalnej w Lesku opatrzyli rany i udzielili mu niezbędnej pomocy, a następnie zwolnili pacjenta do domu, ponieważ jego życiu nic już nie groziło.

W odpowiedzi na to zdarzenie przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska opublikowali oficjalny komunikat w tej sprawie. Urzędnicy podkreślili w nim konieczność kompleksowego wzmocnienia bezpieczeństwa, chociaż jak zaznaczyli, podobne akty agresji wobec ludzi zdarzają się rzadko. Resort wspólnie z Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska rozpoczął wprowadzanie specjalnego programu zarządzania populacją drapieżników, który bazuje w całości na rozwiązaniach sprawdzonych wcześniej w Tatrzańskim Parku Narodowym.

- Ministerstwo Klimatu i Środowiska przypomina, że Bieszczady są obszarem występowania licznych gatunków dzikiej fauny, a spotkania ludzi z dzikimi zwierzętami nie należą do rzadkości. Jednocześnie przypadki, w których dochodzi do zranienia człowieka przez niedźwiedzie, mają charakter incydentalny. Zdarzają się lata, w których nie odnotowuje się takich przypadków, jak również takie, w których dochodzi do kilku podobnych incydentów - podaje MKiŚ.

Przedstawiciele resortu klimatu zwracają uwagę na znacznie powszechniejszy problem, jakim jest nieustanne poszukiwanie pożywienia przez drapieżniki w pobliżu ludzkich osad, co zazwyczaj kończy się niszczeniem okolicznego mienia.

- Zwierzęta przyciąga przede wszystkim łatwy dostęp do pożywienia. Skutecznym sposobem ograniczania tego zjawiska jest zarówno odpowiednie zarządzanie odpadami, jak i odstraszanie zwierząt, m.in. przy użyciu gumowej amunicji - czytamy.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przenosi rozwiązania z Tatr

Od lipca ubiegłego roku urzędnicy z resortu klimatu oraz Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska pracują nad wdrożeniem tatrzańskiego systemu ochrony na terenach południowo-wschodniej Polski. Eksperci zaznaczają przy tym bardzo istotną różnicę w skali całego przedsięwzięcia. Bieszczadzki ekosystem obejmuje obszar stukrotnie większy od tego zlokalizowanego na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, a dodatkowo charakteryzuje się zdecydowanie liczniejszą populacją niedźwiedzi brunatnych, co samo w sobie stanowi potężne wyzwanie logistyczne.

Rządowy Projekt Ochrony Niedźwiedzia Brunatnego opiera się na kilku kluczowych filarach. Strategia ta wymaga uformowania zespołów szybkiego reagowania dyżurujących przez całą dobę oraz precyzyjnego oznaczania konkretnych zwierząt za pomocą obroży telemetrycznych. Do tej pory nadajniki otrzymało pięć drapieżników, a specjaliści przygotowują się do zaobrączkowania kolejnych wytypowanych sztuk. Ważnym elementem planu jest również zapewnienie środków finansowych na budowę zamkniętych wiat śmietnikowych oraz wprowadzenie oficjalnych procedur pozwalających na przepędzanie zwierząt z użyciem nabojów gumowych.

Sejm pracuje nad legalizacją odstraszania gumową amunicją

Gwarancją ostatecznego sukcesu całego programu pozostaje całkowite zlikwidowanie powodów, dla których dzikie drapieżniki w ogóle podchodzą pod domostwa. Podstawę stanowi tu rygorystyczne pilnowanie resztek jedzenia oraz aktywne płoszenie intruzów.W  Sejmie trwają prace nad zmianami w prawie, aby umożliwić odstraszanie niedźwiedzi z użyciem broni gładkolufowej z gumową amunicją.  Jak podaje MŚiK ten środek przymusu uchodzi za całkowicie bezinwazyjny dla zdrowia fauny, a jednocześnie pozwala skutecznie minimalizować ryzyko niepożądanych konfrontacji między niedźwiedziami a lokalnymi mieszkańcami.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki