Barszcz Sosnowskiego w Bieszczadach. Jak rozpoznać i jak leczyć oparzenia [WIDEO, ZDJĘCIA]

2020-08-03 10:43 Beata Olejarka
BARSZCZ SOSNOWSKIEGO
Autor: Beata Olejarka

Każdego roku Barszcz Sosnowskiego daje o sobie znać. Nieświadomych ludzie, którzy zbliżą się do tej rośliny dotkliwie parzy. W Bieszczadach jest go sporo. Trzeba na niego uważać. Czasem młody rośnie przy drodze. Wyrośnięty może mieć nawet 4 metry wysokości i ogromne liście. Sok wydzielany przez świeże rośliny wywołuje zmiany skórne. Barszcz Sosnowskiego jest objęty prawnym zakazem uprawy, rozmnażania i sprzedaży na terenie Polski. Jednak jest go sporo.

Barszcz Sosnowskiego pochodzi z rejonu Kaukazu, skąd został przeniesiony do środkowej i wschodniej części Europy, gdzie stał się rośliną inwazyjną i rozprzestrzenił na rozległych obszarach. Od lat 50. do 70. XX wieku wprowadzany był do uprawy w różnych krajach bloku wschodniego jako roślina pastewna. Po niedługim czasie, z powodu problemów z uprawą i zbiorem, głównie ze względu na zagrożenie dla zdrowia, uprawy były porzucane. Gatunek okazał się przybyszem bardzo kłopotliwym, gdyż w szybkim tempie zaczął się rozprzestrzeniać spontanicznie. Jest to agresywna roślina inwazyjna, niezwykle trudna do zwalczenia. Powoduje degradację środowiska przyrodniczego i ogranicza dostępność terenu. Sok wydzielany przez świeże rośliny wywołuje zmiany skórne. Barszcz Sosnowskiego jest objęty prawnym zakazem uprawy, rozmnażania i sprzedaży na terenie Polski. Gdyż jest to roślina bardzo niebezpieczna dla ludzi, a zwłaszcza dzieci. Kontakt z nią powoduje oparzenie skóry, podobne do oparzenia wrzątkiem, czego następstwem są ropne pęcherze gojące się nawet przez kilka lat! W skrajnych przypadkach Barszcz może doprowadzić do śmierci!

Czytaj też: UWAGA na OSZUSTÓW. Dzwonią i mówią, że są z rzeszowskiego MPWiK!

BARSZCZ SOSNOWSKIEGO
Autor: Beata Olejarka

Chwast ma zieloną bruzdowaną łodygą, która w dolnej części jest pokryta fioletowymi plamkami. Jego liście są duże i szerokie (o średnicy do 150 cm), o zaostrzonych końcówkach, a kwiaty zebrane w gęsty i duży baldach są białe. Największym zagrożeniem dla zdrowia ludzi są furanokumaryny zawarte w soku, oraz w wydzielinie włosków gruczołowych barszczu Sosnowskiego. Roślina jest szczególnie niebezpieczny w okresie kwitnienia i owocowania, kiedy odnotowuje się wysoką temperaturę powietrza. Wtedy nawet pośredni kontakt z tą rośliną może doprowadzić do poparzenia skóry.

Barszcz Sosnowskiego można spotkać w miejscach nieużytkowanych przez człowieka, czyli głównie na odłogach, łąkach i przy drogach. Rośnie także wzdłuż brzegów rzek i jezior, na polach uprawnych, pastwiskach, w ogrodach i parkach. Coraz częściej można go spotkać w żyznych lasach olchowych, a także łęgowych, które rosną nad rzekami i potokami. Silnie zachwaszczajacy teren, szybko rośnie na małej powierzchni, ponieważ ma ogromną zdolność do regeneracji, a wielka ilość nasion znajdujących się w glebie sprawia, że roślina zachowuje zdolność do kiełkowania nawet przez kilka lat po jego wycięciu!

Zobacz też: Zaginął w lesie. Policjanci z Ustrzyk Dolnych znaleźli 81-letniego grzybiarza

BARSZCZ SOSNOWSKIEGO
Autor: Beata Olejarka

Roślina jest szczególnie niebezpieczna dla alergików. Zawiera substancje chemiczne, które mogą spowodować pęcherze, owrzodzenia, martwicę tkanek, podrażnienie dróg oddechowych, nudności, wymioty, bóle głowy  czy zapalenie spojówek. Do W 24 godzin nasilają się objawy w postaci zaczerwienienia skóry  i pęcherzy przypominających klasyczne poparzenie. Stan zapalny utrzymuje się przez około 3 dni. Po około tygodniu miejsca podrażnione ciemnieją  i stan taki może utrzymywać się przez kilka miesięcy. Miejsca podrażnione przez barszcz Sosnowskiego  na skórze zachowują wrażliwość na światło ultrafioletowe nawet przez kilka lat. Blizny po oparzeniach mogą pozostać na skórze  przez całe życie.

Ta roślina zagraża życiu i zdrowiu. Uważajcie na barszcz Sosnowskiego

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Uważajmy na ogromne parasole barszczu, bo wakacyjny kontakt z tą rośliną może okazać się śmiertelnym zagrożeniem, a będzie przypominała o sobie jeszcze długo po oparzeniu.

Masz podobny temat?

Napisz do autora tekstu:

podkarpacie@se.pl