W ciągu zaledwie kilkunastu godzin, od wczorajszego popołudnia, podkarpaccy strażacy 85 razy wyjeżdżali do wezwań. Ich praca polegała przede wszystkim na heroicznej walce z naturą – usuwaniu połamanych konarów i całych drzew, które tarasowały jezdnie, chodniki, a także zagrażały posesjom i ogrodzeniom.
Nasze działania polegały głównie na usuwaniu połamanych konarów i drzew leżących na jezdniach, chodnikach, posesjach, ogrodzeniach. W 18 przypadkach pomagaliśmy zabezpieczyć uszkodzone dachy na budynkach gospodarczych i mieszkalnych. Udrożnialiśmy przepusty drogowe oraz wypompowywaliśmy wodę z zalanych posesji – informuje st. bryg. Marcin Betleja rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Najwięcej interwencji odnotowano w powiatach:
- Stalowowolskim,
- Tarnobrzeskim,
- Mieleckim.
Pomimo tak dramatycznych wydarzeń i skali zniszczeń, najważniejsza informacja – nikomu nikt się nie stało, nikt nie został ranny.
Polecany artykuł:
Nawałnice na Polską. Strażacy ostrzegają
Strażacy apelują o rozsądek.
Apelujemy o rozsądek, o baczne obserwowanie prognoz meteorologicznych. Jeżeli są zapowiadane burze, zostańmy w domach. Tam jesteśmy najbezpieczniejsi. Pozamykajmy okna, usuńmy z tarasów i balkonów przedmioty, które zdmuchnięte silnym podmuchem wiatru mogą zrobić komuś krzywdę. Nie parkujmy samochodów pod drzewami, pod reklamami wielkopowierzchniowymi. Unikajmy dzisiaj terenów zadrzewionych, nie wchodźmy do parków i lasów. Uszkodzone wczoraj drzewo bądź konar może zrobić komuś krzywdę- zaleca rzecznik podkarpackich strażaków.
To kluczowe wskazówki, które mogą uratować życie i zdrowie.