- W Rzeszowie rozegrały się dramatyczne sceny. Policjanci uratowali mężczyznę czołgającego się w śniegu.
- Funkcjonariusze drogówki zauważyli wychłodzonego 42-latka, który nie był w stanie samodzielnie wstać.
- Mężczyzna, nie miał stałego miejsca zameldowania, został bezpiecznie odwieziony do bliskich, którzy zapewnili mu opiekę.
- Policja apeluje o czujność i pomoc potrzebującym w trudnych warunkach pogodowych.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 19 stycznia po godz. 16.00 przy na ulicy Żołnierzy 9 Dywizji Piechoty w Rzeszowie. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego komendy miejskiej, na drodze serwisowej biegnącej równolegle do ulicy, zauważyli czołgającego się w rowie mężczyznę. Mundurowi nie wahali się ani chwili i postanowili się zatrzymać, żeby sprawdzić co się stało i udzielić mu potrzebnej pomocy. Mężczyzna nie mógł wstać, miał duże problemy z poruszaniem się. Jak wskazują polcijanci w komunikacie, widać też było, że był wychłodzony. Okazało się, że mężczyzna nie ma aktualnego miejsca zameldowania.
- Policjanci wykluczyli, aby 42-latek brał udział w zdarzeniu drogowym. Okazało się, że mężczyzna nie posiadał aktualnego miejsca zameldowania. Ustalili jednak, gdzie mieszkają jego bliscy i odwieźli go tam. Krewni zadeklarowali pomoc i opiekę nad nim - informuje podkarpacka policja.
Ważny apel policji. Nie bądź obojętny
Mundurowi zamieścili bardzo ważny apel. Jeśli widzimy kogokolwiek, kto według nas potrzebuje pomocy, nie pozostawajmy obojętni. Panują trudne warunki atmosferyczne, a nasza pomoc i telefon na numer alarmowy może uratować życie. "Rzeszowscy policjanci apelują, aby w tak trudnych warunkach atmosferycznych jakie obecnie panują, nie przechodzić obojętnie wobec każdej osoby, która nie jest w stanie sama o siebie zadbać. Każdy taki przypadek należy zgłaszać pod numer alarmowy 112. Jeden telefon może uratować komuś życie" - czytamy.