Jeże-sierotki z Przemyśla odzyskały wolność. Bez pomocy nie miały szans [GALERIA]

2020-09-28 8:27 Beata Olejarka

Kolczatki do przemyskiej lecznicy trafiły jako nowo narodzone sierotki, niewiele większe od kciuka. Kompletnie zagubione i niesamodzielne. Ich mama zapewne tragicznie zginęła pod kołami samochodów. Maluszki bez pomocy człowieka umarłyby z głodu. Na szczęście trafiły do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. Tam zaopiekowali się nimi weterynarze. Teraz w życiu jeżyków rozpoczyna się nowy etap.

Weterynarze od początku karmili sierotki, trzymali w zwierzęcym inkubatorze, by te się ogrzały, podawali im mleko z butelki i uczyli jeść oraz poznawać świat. Gdy maluszki otworzyły oczy, zaopatrywali je w witaminy niezbędne do życia, potem dawali smakołyki i dbali o to, by zwierzęta nauczyły się samodzielnie żyć. To był priorytet, by kolczatki mogły wrócić na wolność.

W końcu jeże-sierotki urosły i stały się samodzielne na tyle, że można było je zwrócić naturze. O wschodzie słońca wśród pól wypuścił je weterynarz Radosław Fedaczyński. Teraz jeże muszą same znaleźć miejsce, w którym przezimują bezpiecznie.

Masz podobny temat? Napisz do autora tekstu: podkarpacie@se.pl.

Zrobił Chrystusa z Rio de Janeiro za pomocą zapałek

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.