Kańczuga. "W powodzi straciłyśmy wszystko". Dramatyczny apel samotnej matki [WIDEO, GALERIA]

2020-06-30 9:53 BO
POWODZ KANCZUGA
Autor: Beata Olejarka Renata Ogryzek ze swoimi córkami Betiną i Izabelą straciły wszytko co miały

W piątek późnym popołudniem cześć powiatu przeworskiego znalazła się pod wodą. Ulewa o tak ogromnym natężeniu szybko spowodowała wylanie rzek. Potem fala zabrała wszytko, co spotkała na swojej drodze. Wiele rodzin zostało dosłownie bez niczego. Renata Ogryzek ze swoimi córkami zostały bez jedzenia i ubrań. Wszystko co mają teraz, otrzymały od obcych ludzi. Cały ich dobytek zatonął w mule.

Renata Ogryzek (52l) do tej pory pomagała innym pracując w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Kańczudze. Kobieta samotnie wychowuje dwie piękne córki Betinę (21l) i Izabelę (15l). Do ubiegłego tygodnia kobiety radziły sobie same.

Matka z córkami utraciły mieszkanie

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

- Od 30 lat mieszkam na Podkarpaciu wiodąc spokojne życie. Po wielu latach udało mi się zamieszkać osobno z córkami w wynajmowany mieszkaniu, które  sama odnowiłam z zaoszczędzonych pieniędzy. Niestety szczęście mojej rodziny nie trwało długo. Przez powódź, która nawiedziła Podkarpacie  straciłyśmy dorobek całego życia  -mówi matka dorastających dziewczyn.

Kobiety od soboty bez przerwy sprzątają mieszkanie, które zajmowały. Wszystkie ich rzeczy utonęły w mule. Większość ubrań, książek i przedmiotów codziennego użytku trzeb było wyrzucić. W ich mieszkaniu woda stała prawie dwa dni. Kobiety nie mogły patrzeć jak tonie ich dobytek i pierwsze rzeczy wyciągały już brodząc w wodzie po pas.

Skala zniszczeń jest ogromna. Zobacz zdjęcia:

-W piątek 26 czerwca, czyli w ostatni dzień pracy zamiast odpocząć z moimi córkami, musiałam uciekać. Zbiornik wodny znajdujący się nieopodal mojego miejsca zamieszkania przelał się i zalał mój dom. Gdy weszłam by ocalić cokolwiek okazało się, że nie mam już do czego wracać, ponieważ mój świeżo wyremontowany dom był doszczętnie zniszczony. Ubrania, sprzęt elektroniczny, jedzenie, leki, meble wszystko nadaje się do wyrzucenia. Straciliśmy dach nad głową, nie mamy nawet najpotrzebniejszych rzeczy do przetrwania. Aktualnie przebywamy u kuzynostwa szukając przy okazji jakiegoś miejsca gdzie mogli byśmy się zatrzymać na dłużej. Jedzenie i ubrania dostajemy od obcych nam ludzi, a pieniądze otrzymane od Państwa wystarczą nam na przetrwanie miesiąca. Musimy liczyć tylko na siebie lecz to jest niewykonalne- napisała Pani Renata na portalu zrzutka.pl gdzie prosi o pomoc.

W poniedziałek dziewczyny nabrały już siły i starały się zrobić wszystko co w ich mocy.

- W sobotę wszystkie trzy wylałyśmy tutaj tyle łez ile miałyśmy w domu wody. Dziewczyny straciły wszystkie ubrania. Nie mam nic do jedzenia. Nawet maść z lodówki dla córki zamiast pomóc jej, wyciągnięta z zamulonej lodówki -pogorszyła sytuacje. Nie mamy nic. Proszę Państwa o pomoc, ponieważ sama nie jestem w stanie zacząć swojego życia od nowa. Bez mieszkania, bez niczego, a nie chce, by moje dorastające córki mieszkały ze mną u obcych ludzi - dodała Renata Ogryzek ocierając łzy rozpaczy.

Kobiety założyły swoją zbiórkę na stronie zrzutka.pl, gdzie chcą zebrać pieniądze na nowe życie.

Możesz pomóc, wpłacając dowolną kwotę.

Masz podobny temat?

Napisz od autora tekstu:

podkarpacie@se.pl