Mama pięcioraczków pokazała grób Henryka. „Jest z nami każdego dnia”. Potem zaczęła pisać o autyzmie

2026-04-01 12:08

Rodzina Clarke zyskała sławę i rozgłos błyskawicznie. Wszystko za sprawą niezwykłych narodzin pięcioraczków. Pani Dominika postanowiła dzielić się swoją codziennością z internautami. Pokazała pożegnanie Henryka – chłopca, który zmarł; pokazała życie w Horyńcu i przeprowadzkę do Tajlandii. Sława przyniosła blaski i cienie – od osób poklepujących po plecach, po jawnych hejterów. Na ich komentarze pani Dominika stara się odpowiadać – również na te dotyczące mogiły chłopczyka.

RodzinaClarke

i

Autor: RodzinaClarke/ Facebook
  • Rodzina Clarke'ów zmaga się z krytyką po przeprowadzce do Tajlandii i stracie syna.
  • Internauci kwestionują decyzje Dominiki Clarke, dotyczące m.in. jej aktywności w mediach.
  • Mama pięcioraczków odpowiada na zarzuty, wyjaśniając kwestie żałoby, autyzmu i kontroli instytucji.
  • Jakie są jej pełne wyjaśnienia?

Z całą pewnością, to niezwykła rodzina, a jej perypetie śledzi mnóstwo osób! Państwo Clarke zyskali rozgłos po narodzinach pięcioraczków. Kiedy Henryk zmarł, z rodziną płakali również internauci. Pani Dominika pokazała jego pożegnanie, pokazała walkę o zdrowie kolejnego synka – Czarusia.

Widzieliśmy codzienność w willi w Horyńcu, a potem media obiegła szokująca wiadomość – przeprowadzka na drugi koniec świata. Do Tajlandii. Informacja ta wzbudziła niepokój wśród internautów, a rodzina przeszła kontrolę MOPS i policji tuż przed wyjazdem. Obecnie co rusz, oprócz głosów wsparcia, pojawiają się głosy krytyki w stosunku do rodziny. Pani Dominika stara się na nie odpowiadać i tłumaczyć swój punkt widzenia.

Krytyka internautki. Oto, co mama pięcioraczków powiedziała o grobie maluszka i autyzmie

Niedawno jedna z internautek napisała:

Dominiko, pani Dominiko, bo na „Ty” nie jesteśmy. Pochowała pani jedno dziecko z ciąży pięcioraczej. Gdzie jest mogiłka malucha? Wielokrotnie wspominała pani o schorzeniu uniemożliwiającym występowanie przed kamerą, teraz macha pani kiecką co chwila. Jak to interpretować? Bo dla mnie uciekliście z kraju przed problemami i sługami (najprawdopodobniej chodzi jednak o słowo: "długami" - przyp. red.). Da się to wytłumaczyć?

Pani Dominika postanowiła na ten komentarz odpowiedzieć. Opublikowała zdjęcie mogiły Henryka z opisem: "Kiedy świat zwalnia, moje myśli często wracają do Polski, do małej mogiłki, która tam została, ale wiem, że Henryś jest z nami każdego dnia, w naszych sercach, w pamięci, w ciszy i w radości, bo noszę go w sobie zawsze". 

Dalej zamieściła informację o autyzmie, tłumacząc, jak to możliwe, że jest tak mocno obecna w mediach społecznościowych.

Czasem ktoś pyta mnie o autyzm, i zastanawia się, jak to możliwe, że jestem tak otwarta, tak obecna w mediach. Dla mnie autyzm nie jest przeszkodą w byciu przed kamerą, wręcz przeciwnie, dla wielu osób w spektrum media, pisanie, nagrywanie, stają się bezpieczną formą kontaktu ze światem, dają poczucie kontroli. Mogę mówić szczerze, mogę przerwać, mogę po prostu wyłączyć telefon, kiedy czuję, że jest za dużo bodźców, kiedy potrzebuję chwili dla siebie. Z kontaktami „na żywo” bywa trudniej, bo tam nie da się po prostu odejść w chwili przeciążenia, a to jest bardzo typowe dla osób w spektrum – napisała mama pięcioraczków.

Kobieta wspomina też o kontrolach, które przechodzi od czasu ogłoszenia informacji o wyprowadzce rodzina.

Od tamtej pory jesteśmy regularnie zgłaszani do różnych instytucji, przychodzą, sprawdzają, kontrolują, i za każdym razem odchodzą, bo nie znajdują nic niepokojącego, bo nasze życie, choć niekonwencjonalne, jest pełne miłości i bezpieczeństwa – czytamy.

Na koniec jeszcze pani Dominika dodała, że jednego przepisu na żałobę po prostu nie ma.

- Strata nie odbiera życia, a żałoba nie ma jednej, „właściwej” formy, bo każdy przeżywa ją inaczej, na swój własny sposób. Moja radość nie umniejsza mojej miłości do Henrysia, ona jest dowodem na to, że życie toczy się dalej, a miłość trwa wiecznie – napisała. 

FB SE: Rodzina pięcioraczków z Horyńca już po przeprowadzce. To nie luksusowa willa. "Niektórzy się śmieją"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki