W 2023 roku o rodzinie Clarke zrobiło się głośno w całej Polsce, kiedy na świat przyszły pięcioraczki. Pani Dominika systematycznie relacjonuje codzienność swojej jedenastoosobowej rodziny. Początkowo pokazywała życie w kraju, a od 2024 roku dzieli się doświadczeniami z Tajlandii, do której postanowili się przeprowadzić.
Polecany artykuł:
Jej internetowa działalność opiera się na relacjonowaniu domowych obowiązków, takich jak gotowanie, oraz prezentowaniu wydatków poprzez zdjęcia paragonów. W materiałach wideo i na fotografiach pojawia się zarówno ona, jak i jej mąż oraz dzieci. Choć wielu internautów wspiera rodzinę ciepłymi słowami, część z nich ostro krytykuje upublicznianie wizerunku najmłodszych. Dodatkowo, aby odpowiedzieć na ciągłe pytania o finanse, mama pięcioraczków regularnie ujawnia koszty utrzymania, w tym wydatki na jedzenie czy opiekę medyczną.
Dominika Clarke uczy, jak zarabiać w internecie
Teraz pani Dominika zdecydowała się rozszerzyć swoją działalność i stworzyła odrębne konto w mediach społecznościowych. Nowy profil ma charakter edukacyjny, a głównym celem projektu jest pokazanie użytkownikom skutecznych metod zarabiania na platformie Facebook.
Co ciekawe, kobieta nie ukrywa prawdziwych motywów stojących za publikowaniem zdjęć rachunków. Wprost tłumaczy mechanizmy działania w internecie i to, w jaki sposób przekładają się one na zyski.
Mam przed sobą listę dziesięciu postów. Łącznie zarobiły ponad dwadzieścia tysięcy dolarów. Jedno zdanie tekstu - zero zdjęć, zero filmów - tysiąc czterysta pięćdziesiąt sześć dolarów. Zdjęcie obiadu, który ta osoba i tak by ugotowała - dwa tysiące siedemset trzydzieści cztery dolary. Screenshot z TikToka, który autorka nawet sama nie stworzyła - tysiąc osiemset siedemdziesiąt osiem dolarów. A mój rachunek za prąd z Tajlandii? Dziewięćset dziewięć komentarzy. Siedemset osiemdziesiąt trzy tysiące wyświetleń. Czterdzieści pięć dolarów. Ktoś napisał pod tym postem: "Po co pokazujesz te rachunki?" Właśnie dlatego – czytamy w jednym z postów.
W swoich wpisach mama pięcioraczków mocno podkreśla, że kluczem do sukcesu jest wywoływanie odpowiednich emocji u osób śledzących profil.
Nie musisz mieć profesjonalnego sprzętu. Nie musisz nagrywać filmów. Musisz tylko zadać sobie jedno pytanie przed każdą publikacją: Czy udostępniłabym to swojej znajomej? Jeśli tak – wrzucaj – przekonuje.
Na dowód skuteczności swoich rad, kobieta zapewnia, że proces monetyzacji jej najnowszego profilu przebiegł błyskawicznie.
Zmonetyzowałam moją nową stronę w zaledwie 30 dni i udowodniłam, że czysty, organiczny system działa. Ale to, co wydarzyło się potem, otworzyło mi oczy na rzeczy, o których większość wielkich twórców w ogóle nie mówi – czytamy.