- Dominika Clarke, znana mama pięcioraczków, po przeprowadzce do Tajlandii, otwarcie ujawniła, ile tygodniowo kosztuje utrzymanie jej jedenastki dzieci.
- Wprost podała, że na same podstawowe potrzeby, jak mleko, pieluchy i jedzenie, tygodniowo wydaje ponad 2500 zł.
- Sprawdź, dlaczego te rewelacje wywołały prawdziwą burzę w komentarzach.
O rodzinie Clarke usłyszała cała Polska, kiedy na świat przyszły pięcioraczki. Dominika i Vincent na co dzień pokazują życie wieloosobowej rodziny – wychowują 11 dzieci. Para z rodziną przeniosła się do Tajlandii w 2024 roku. To wydarzenie sprowokowało falę dociekań na temat budżetu domowego, niezbędnego do utrzymania tak dużej gromadki dzieci w egzotycznym kraju.
Mama pięcioraczków ujawniła koszty zakupów
Pani Dominika postanowiła wprost napisać, ile rodzina wydaje tygodniowo.
Często pytacie, ile kosztuje utrzymanie dużej rodziny - odpowiedź jest prosta: dużo. Niezależnie, czy w Polsce, Anglii czy w Tajlandii, koszty utrzymania tylu osób są naprawdę wysokie – zaznaczyła kobieta.
Oto kwoty:
- Mleko dla dzieci: ok. 400 zł/tydzień
- Pampersy i środki higieny: ok. 300 zł/tydzień
- Jedzenie dla wszystkich: ok. 200 zł/dzień
Średnio potrzeba około 2500 zł tygodniowo, by zaspokoić wszystkie potrzeby i drobne przyjemności. Co ciekawe, koszt ten był bardzo podobny w Polsce – napisała.
W komentarzach rozpętała się prawdziwa burza.
Co chwilę wstawiasz te posty o pieniądzach, rachunkach.... Nikt o to nie pyta, po prostu chcesz pokazać ludziom na siłę, jak masz ciężko finansowo. Pisząc się na tak wielka rodzinę jest to logiczne, że potrzeba się zabezpieczyć finansowo, a później myśleć o dzieciach, a nie odwrotnie. Ludzie w Polsce, jak i w innych krajach też tak żyją, a nawet często gorzej.... I dają radę, bo muszą! Druga sprawa, nie porównuje się Twoich pieniędzy do polskiej złotówki, bo to jest inny przelicznik, jak i inne zarobki -napisała jedna z internautek.
Na pewno byłoby łatwiej w Polsce. 800 plus × 11 tj. 8800, 300 zł na każde dziecko na wyprawkę. Na pewno jakąś pomoc dostałaby pani z MOPSU, szpital, lekarze, rehabilitacja za darmo. Tak samo mogłaby pani dorobić z Facebooka, mąż ma emeryturę. Ma pani piękny dom, duży ogród dla dzieci. Myślę że byłoby lżej - czytamy.