Miś włamywacz w Bieszczadach! Zapachniało mu jedzeniem. "Nie miał OC"

2020-07-17 10:50 EIB
Miś włamywacz w Bieszczadach! Zapachniało mu jedzeniem
Autor: Pixabay Miś włamywacz w Bieszczadach! Zapachniało mu jedzeniem

Nadleśnictwo Cisna Lasy Państwowe opublikowało na swoim profilu na Facebook zdjęcie zdewastowanego auta, które zostało zaparkowane na terenie lasu. Jak piszą leśnicy, sprawcą szkód był niedźwiedź. Post leśników wywołał lawinę komentarzy.

W swoim wpisie leśnicy, pól żartem, a pół serio piszą tak:

"Najnowsza historia z Łopienki.

Turyści parkując samochód zostawili w bagażniku jedzenie, które tak pięknie pachniało, że zwabiło niedźwiedzia. A że miś nie miał kluczyków, to postanowił zrobić włam.
Takie chuligaństwo się pojawiło w Bieszczadach."

Post wywołał lawinę komentarzy internautów śledzących fanpage Nadleśnictwa Cisna.

Jeden z czytelników zapytał, czy miś włamywacz dostał się do auta i skosztował ukrytych tam smakołyków. Leśnicy odpisali mu:

"Niestety - obszedł się smakiem, tylko plastik został mu między zębami."

Inny zatroskany użytkownik Facebooka pyta:

"Ciekawe czy Miś miał OC". Odpowiedź przyszła szybko: " Raczej nie. W Łopience punkt ubezpieczeń zamknięty na głucho.".

Przeczytaj także: Sprawa kryminalna w Lecznicy ADA. Bocian Radek okradł wiewiórki! [WIDEO,GALERIA]

Polecany artykuł:

 Raczej nie. W Łopience punkt ubezpieczeń zamknięty na głucho.
Autor: Nadleśnictwo Cisna Lasy Państwowe Raczej nie. W Łopience punkt ubezpieczeń zamknięty na głucho.
Puma Nubia trafiła do chorzowskiego ZOO

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.