Spadek liczby turystów w Bieszczadzkim Parku Narodowym w wakacje
Połoniny przyciągnęły w tym roku mniejszą liczbę odwiedzających. Bieszczadzki Park Narodowy przedstawił statystyki ruchu turystycznego za lipiec i sierpień. Z danych pokazanych na Facebooku wynika, że gości faktycznie nieco ubyło w stosunku do sezonu wakacyjnego w 2025 roku. Niemniej jednak spadki nie okazały się tak duże, jak mogłyby to sugerować krążące informacje o wyludnionych bieszczadzkich szlakach i strachu przed niedźwiedziami.
W lipcu 2026 roku zanotowano dokładnie 97 046 wejść na teren BPN, podczas gdy rok wcześniej było ich 113 531. Oznacza to spadek o 14,5 procent. Podobny trend utrzymał się w sierpniu, kiedy to liczba wizyt zmniejszyła się ze 169 058 w 2025 roku do 147 661. To różnica rzędu 12,7 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Podsumowując oba te letnie miesiące, na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego pojawiło się o blisko 38 tysięcy osób mniej niż w poprzednim sezonie turystycznym.
Tarnica wciąż przyciąga turystów. Tysiące wejść na szczyt
W lipcu wędrówkę na Tarnicę zdecydowało się odbyć 37 753 turystów. Okazuje się, że to wręcz minimalnie lepszy wynik niż przed rokiem, kiedy liczba ta wynosiła 37 607.
W sierpniu szczyt cieszył się już nieco mniejszą popularnością. W tym czasie Tarnicę zdobyło 49 661 turystów. Dla porównania, w analogicznym miesiącu poprzedniego roku było ich 54 265, co przekłada się na spadek o 8,5 procent.
Mniejsze natężenie ruchu dało się też zauważyć na drogach prowadzących do Parku. W lipcu urządzenia zliczające na wjazdach odnotowały 48 473 pojazdy, co dało 3,4-procentowy spadek w skali roku. Sierpień zamknął się natomiast wynikiem 68 176 aut, co oznacza spadek rzędu 7,1 procent względem zeszłego roku.