Kolczatkowi wykonano szczegółowe badania. Do ich przeprowadzenia musiał zostać poddany kilkuminutowej narkozie. Potem zrobiono mu prześwietlenie i lekarz osłuchał nieszczęśnika wyrwanego z objęć Morfeusza. Jeż jest bowiem bardzo zły, że został zbudzony i atakuje wszystkich.
-Wyrwany ze snu jeż nie zaśnie spokojnie. No i ma obrażenia, które wymagają dłuższego leczenia. Nasz jeżuś, którego za swoją agresję nazwaliśmy Wampirek zostanie z nami do wiosny, a potem wróci do swojego naturalnego środowiska- relacjonował weterynarz Radosław Fedaczyński.
Masz podobny temat? Napisz od autora tekstu: [email protected]