HMŚ 2026 w Toruniu: Sztafeta mieszana 4x400 metrów z medalem!
Dobiegli na miejscu 4., ale protest wszystko zmienił! Mowa o finale sztafety mieszanej 4x400 metrów. To był jeden z najważniejszych momentów sesji porannej 2. dnia Halowych Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce Kujawy Pomorze 26 w Toruniu. Tuż po biegu wydawało się, że będziemy musieli obejść się smakiem, ale nic bardziej mylnego! Złoto zdobyła Belgia, srebro dla Hiszpanii, a brąz dla... Polski! Zdyskwalifikowana została reprezentacja Jamajki. To pokłosie kraksy, do której doszło przy okazji pierwszej zmiany. W ogromnym zamieszaniu brały udział: Holandia, USA i Jamajka. Anna Gryc (2. zmiana) jako pierwsza zasygnalizowała polskiej ekipie, że warto protestować.
- Kraksa była na mojej zmianie, Jamajka się plątała pod nogami, źle się ustawiła, zrobiła ogromne zamieszanie. Poszłam to zgłosić. Jestem pewna, że sztab też to zauważył. Jesteśmy wyczuleni na takie rzeczy. Działamy szybko. O uwzględnieniu protestu dowiedziałam się podczas kontroli kolców w call roomie. Pani powiedziała, że protest został przyjęty - powiedziała "Super Expressowi" Anna Gryc.
Polacy podziękowali kibicom za doping, po czym każdy ruszył w inne miejsce. - Jest radość, choć jeszcze to do mnie nie dociera. Każdy wylądował gdzie indziej i początkowo nie mogliśmy świętować razem. Na pewno się wspólnie pocieszymy i skupiamy się na jutrzejszej sztafecie - podkreśliła uśmiechnięta od ucha do ucha Gryc.
Galeria ze zdjęciami: Medalowa sztafeta 4x400 metrów w Toruniu. To oni wywalczyli pierwszy krążek!
Justyna Święty-Ersetic najlepsza na zmianie. Wielkie emocje u Polki!
Medal wiele znaczył również dla Justyny Święty-Ersetic. Doświadczona biegaczka nie awansowała do półfinału na 400 metrów, więc ze wszystkich sił chciała powetować to sobie w biegu sztafetowym. Udało się, a po biegu Polka zalała się łzami.
- Jestem wielokrotnie szczęśliwa. Kibice w Toruniu są wspaniali. Chciałam medalu dla nas, dla sztafety, ale przede wszystkim dla tych kibiców. Kiedy schodziliśmy z bieżni (wtedy jeszcze nie było informacji o medalu - dop. red.), klaskali, mówili że było super. Zalałam się łzami. Wtedy myślałam, że tak niewiele brakowało do medalu. Potem weszłam do mix zony, zaczęłam klaskać i piszczeć - powiedziała "Super Expressowi" multimedalistka z Polski.
Czytaj więcej: "Wysyłają mnie na emeryturę". Justyna Święty-Ersetic odpowiedziała medalem! Niewiarygodne, co stało się po biegu
Przed Gryc i Święty-Ersetic jeszcze jedna medalowa szansa. Mowa o sztafecie 4x400 metrów kobiet. Ten bieg w niedzielę, w sesji wieczornej. Trzymamy mocno kciuki!