Halowe Mistrzostwa Świata w Toruniu: Maria Żodzik bez medalu
To była polska nadzieja na medal, a skok wzwyż kobiet był konkurencją, która podczas piątkowej sesji porannej najbardziej rozpalała Biało-Czerwonych kibiców. Niestety, Maria Żodzik nie pokonała wysokości 1,96m i musiała uznać wyższość czterech rywalek. Medale zdobyły:
- 1. Jarosława Mahuczich (Ukraina) (2,01)
- 2. Nicola Olyslagers (Australia) (1,99)
- 2. Angelina Topić (Serbia) (1,99)
- 2. Julia Lewczenko (Ukraina) (1,99)
Polka nie kryła rozczarowania. - Na początku szło dobrze. Później wrócił ten stary rozbieg, z początku sezonu. Starałam się coś z tym zrobić, ale mi się nie udało. Miałam problem techniczny. Starałam się przyspieszyć rozbieg, a wiem, że powinnam go spowolnić, bo biegam za szybko - przenalizowała Maria Żodzik.
- Dziewczyny były bardzo mocne. Dziś nie czuję, że jestem w światowej czołówce. Szczerze mówiąc, czuję się outsiderką. Cały czas pracujemy z trenerem nad rozbiegiem. Na treningach było naprawdę dobrze. 1,93m skoczyłam dobrze, potem jakoś się posypałam - dodała reprezentantka Polski.
Toruń zdał egzamin
U Polki dominował smutek i surowa analiza występu. Zapytaliśmy Marię Żodzik co sądzi o organizacji Halowych Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce Kujawy Pomorze 26. Dla Torunia to największa impreza w historii miasta. - Jest super - organizacja, bieżnia, skocznia - przyznała zawodniczka.
Polka zostanie w grodzie Kopernika i będzie kibicować kolegom z reprezentacji. Naturalnie najbardziej interesuje ją skok wzwyż mężczyzn. Podkreśliła jednak, że kibicuje wszystkim Polkom i Polakom. Po zawodach Żodzik planuje odpoczynek, naładowanie baterii przed sezonem letnim. Po kilku dniach łapania oddechu, skoczkini wzwyż wraca do pracy.
Halowe Mistrzostwa Świata w Toruniu potrwają do 22 marca. Informacje o startach Polaków i transmisjach znajdziecie w tym materiale.
Galeria ze zdjęciami: Maria Żodzik podczas Halowych MŚ w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń
Polecany artykuł: