Spis treści
Zaginiony 37-latek z gminy Rokietnica odnaleziony. Od stycznia żył w ziemiance w lesie
Te trwające kilka tygodni szeroko zakrojone poszukiwania mieszkańca gminy Rokietnica prowadziła m.in. policja z Jarosławia. Mężczyzna przepadł bez wieści w połowie stycznia i od tamtej pory bliscy nie mieli z nim żadnego kontaktu. Po oficjalnym zgłoszeniu zaginięcia przez rodzinę przeczesywano rozległe, często dzikie i odludne tereny. Funkcjonariusze przeszukiwali pobliskie pola, lasy, opuszczone zabudowania czy studnie. Aby dotrzeć w najtrudniejsze obszary, ratownicy wykorzystali drony i quady. Przełom nastąpił w niedzielę krótko po północy w miejscowości Pruchnik. Pewna kobieta zidentyfikowała zaginionego dzięki fotografiom opublikowanym w sieci i natychmiast zaalarmowała mundurowych. Patrol szybko dotarł do Pruchnika. Faktycznie, był tam poszukiwany 37-latek. Zresztą pod wyraźnym wpływem alkoholu - badanie wykazało u niego niemal dwa i pół promila.
Kryjówka między Wolą Węgierską a Heluszem. Policja chwali czujność mieszkańców
Odnaleziony wytłumaczył, że samodzielnie przygotował sobie ziemiankę gdzieś między Wolą Węgierską a Heluszem. Swoje schronienie opuszczał niezwykle rzadko. Mężczyzna wrócił do rodziny. Trudne warunki pogodowe i silne mrozy sprawiały, że szanse na tak pomyślne zakończenie malały z każdym dniem. Mundurowi zaznaczają, że bezcenna w tej sytuacji okazała się postawa osoby, która rozpoznała zaginionego i zawiadomiła służby. Właśnie dzięki spostrzegawczości jednej z mieszkanek udało się zakończyć wielotygodniową akcję poszukiwawczą.