Przełom w sprawie tragedii polskiego autokaru na Węgrzech. Kierowca najprawdopodobniej zasnął

2026-08-16 10:39

Węgierska policja potwierdza nową, kluczową informację w sprawie tragicznego wypadku polskiego autokaru. Kierowca najprawdopodobniej zasnął za kierownicą. Pojazd na prostym odcinku autostrady zjechał do rowu i przewrócił się. Zginęło 12 osób, siedem kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim.

Kierowca zasnął za kierownicą? W wypadku zginęło 12 osób

To może być przełom w śledztwie dotyczącym katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech. W niedzielę Attila Janasoczki, rzecznik węgierskiej policji, potwierdził w rozmowie z PAP, że jedną z głównych hipotez dotyczących przyczyn wypadku jest zaśnięcie kierowcy podczas jazdy.

– Około godz. 1 w nocy autokar na polskich numerach rejestracyjnych, jadący autostradą M3, zjechał na prostym odcinku drogi do rowu i przewrócił się. Według wstępnych ustaleń kierowca prawdopodobnie zasnął – przekazał Janasoczki.

To właśnie prosty odcinek drogi może mieć znaczenie dla prowadzonego postępowania. Policja bada teraz dokładnie, co działo się w autokarze w ostatnich minutach przed zjazdem z jezdni.

12 osób nie żyje. Siedem walczy o życie

Bilans katastrofy jest dramatyczny. W autokarze znajdowało się 59 osób – 57 pasażerów i dwóch kierowców. Obaj kierowcy żyją, jeden z nich jest ranny.

W wyniku wypadku zginęło 12 pasażerów. Kolejnych siedem osób jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w węgierskich szpitalach. Pozostałe 40 osób zostało lekko rannych.

Węgierskie służby prowadzą obecnie czynności dochodzeniowe na miejscu tragedii. Policja zatrzymała kierowcę.

Śledczy muszą teraz ustalić, czy rzeczywiście zaśnięcie kierowcy było bezpośrednią przyczyną katastrofy oraz czy wcześniej nie doszło do innych zdarzeń, które mogły mieć wpływ na zachowanie pojazdu.

Wracali z pielgrzymki w Bośni

Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie przekazał, że autokarem podróżowała pielgrzymka z Podkarpacia wracająca z Bośni i Hercegowiny. Dla uczestników miała to być droga powrotna do Polski. Zamiast spokojnego zakończenia wyjazdu doszło jednak do jednej z najtragiczniejszych katastrof polskiego autokaru w ostatnich latach.

W sprawę zaangażowane są polskie i węgierskie służby. Polski konsul pozostaje w kontakcie z węgierskimi władzami, a polskie instytucje monitorują sytuację rannych i uczestników zdarzenia.

Przypomnijmy, że do wypadku doszło około godz. 1 w nocy w rejonie miejscowości Mezőkeresztes, na autostradzie M3 we wschodniej części Węgier. Polski autokar jechał w kierunku Nyíregyházy.

Według węgierskiej policji pojazd poruszał się prostym odcinkiem autostrady, kiedy zjechał z drogi, wpadł do przydrożnego rowu i przewrócił się.

Na miejscu rozpoczęła się ogromna akcja ratunkowa. Strażacy wydobywali poszkodowanych z wraku, a część osób miała zostać uwięziona pod przewróconym autokarem. Do usunięcia ważącego około 24 ton pojazdu potrzebny był ciężki sprzęt.

W akcji uczestniczyły liczne węgierskie służby ratunkowe. Na miejsce skierowano również śmigłowiec ratunkowy z Polski.

Ambasada uruchomiła infolinię dla rodzin ofiar

W związku z tragicznym wypadkiem polskiego autokaru na Węgrzech Ambasada RP w Budapeszcie uruchomiła specjalną infolinię dla rodzin i bliskich ofiar.

Numer +36 20 472 9502 służy do uzyskiwania informacji dotyczących poszkodowanych i uczestników katastrofy. Jak przekazał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, ze względu na duże zainteresowanie linia może być chwilami przeciążona. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki