Ostatnie marzenie Joanny Rawik? Chciała poślubić ukochanego młodszego o 25 lat
Informacja o śmierci Joanny Rawik poruszyła środowisko artystyczne. 92-letnia wokalistka przez dekady zachwycała publiczność charakterystycznym, niskim i głębokim głosem. W latach 60. była prawdziwą gwiazdą polskiej estrady, a jej nazwisko na stałe zapisało się w historii rodzimej piosenki.
Po jej śmierci wyjątkowe wspomnienie opublikował Mariusz Szczygieł. Dziennikarz zdradził, że Rawik miała być jego gościnią w programie "Rozmowy Niewygodne". Wszystko było już ustalone. Niestety, dwa dni przed nagraniem artystka odwołała swoją wizytę.
Zobacz też: Nie żyje Joanna Rawik. Jej niezwykły głos znały pokolenia Polaków. Miała 92 lata
Niebywałe wyznanie Joanny Rawik. W wieku 92 lat mówiła o ślubie z ukochanym
Szczygieł w swoim pożegnaniu przypomniał nie tylko dorobek artystyczny Rawik, ale również jej niezwykłą historię. Zwrócił uwagę na charakterystyczny głos wokalistki, jej charyzmę oraz sposób posługiwania się językiem polskim. Artystka nie od urodzenia mówiła po polsku. Do 13. roku życia posługiwała się przede wszystkim rumuńskim i francuskim. Urodziła się w Czerniowcach, a w 1947 roku przyjechała z Rumunii do Polski. Jej matka była Rumunką.
Co ciekawe, pseudonim "Rawik" miała zaczerpnąć z powieści Ericha Marii Remarque’a "Łuk Triumfalny". Głównym bohaterem książki jest Ravic - człowiek wygnany, żyjący poza własnym krajem. Szczygieł zwrócił uwagę, że Rawik miała utożsamiać się z jego losem.
Później jednak polszczyzna stała się jednym z jej znaków rozpoznawczych. Jak zauważył dziennikarz, mówiła niezwykle starannie, jakby samym sposobem wypowiadania słów oddawała hołd językowi.
Zobacz też: Joanna Rawik nie żyje. Artystka kochała francuską muzykę, ale korzenie miała w innym kraju
Najbardziej poruszająca część wspomnienia dotyczy jednak życia osobistego artystki. Okazuje się, że jeszcze niedawno Szczygieł rozmawiał z nią przez telefon. Tematem planowanego spotkania miała być między innymi miłość w późnym wieku.
Rawik miała wtedy powiedzieć dziennikarzowi, że mimo 92 lat jest zakochana. I to od kilku lat.
"Mam 92 lata - powiedziała - ale od czterech lat jestem bez pamięci zakochana. W moim Witusiu. Nigdy w życiu nikt tak o mnie nie dbał. Czy wyobrażasz sobie, że można się zakochać w wieku 88 lat?" - wspomina Szczygieł.
Dziennikarz przyznał, że po takim wyznaniu sam zaczął inaczej patrzeć na miłość w późnym wieku. Zapytał jednak o wiek ukochanego Rawik.
"Jest młodszy ode mnie, zgadnij ile" - miała odpowiedzieć.
Zobacz też: Nie żyje Joanna Rawik. Jej niezwykły głos znały pokolenia Polaków. Miała 92 lata
Szczygieł próbował zgadywać. Najpierw dziesięć lat, potem piętnaście, aż w końcu padła odpowiedź, której się nie spodziewał.
"Dwadzieścia pięć! I chyba weźmiemy ślub."
To właśnie ta historia sprawiła, że dziennikarz szczególnie mocno zapamiętał ostatnią rozmowę z artystką. Jak przyznał, jej szczęście bardzo go poruszyło.
Co więcej, jeszcze dwa dni przed publikacją wspomnienia rozmawiał o Rawik z piosenkarką Lidką Stanisławską.
"Gdybyś ty ich razem zobaczył, cudo!" - miała powiedzieć mu Stanisławska.
Zobacz też: Polska gwiazda przeżyła śmierć kliniczną. W mediach pojawił się jej nekrolog
Zobacz naszą galerię: Miłość aż do końca! Joanna Rawik planowała ślub z młodszym o 25 lat ukochanym