Spis treści
Trzy akty oskarżenia dla grupy z Podlasia i Koszalina
Przemyska Prokuratura Okręgowa zakończyła obszerny proces dowodowy, w wyniku którego do sądu wpłynął trzeci już akt oskarżenia. Przed wymiarem sprawiedliwości odpowie łącznie dziesięciu członków zorganizowanej grupy przestępczej, która zajmowała się kompleksową obsługą nielegalnego procederu. Grupa zajmowała się transferem azjatyckich obywateli przez polsko-białoruską granicę, a następnie gwarantowała im bezpieczny przejazd do zachodnich sąsiadów, do Niemiec. Na tym jednak lista ich przewinień się nie kończy.
Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, reprezentująca przemyską prokuraturę, w rozmowie z dziennikarzami Radia ESKA, przedstawiła szczegóły dotyczące tego złożonego śledztwa.
- W ostatnich dniach przemyska prokuratura okręgowa skierowała do Sądu Okręgowego w Przemyślu obszerny akt oskarżenia przeciwko czterem osobom, ale w rzeczywistości jest to już kolejna odsłona ogromnego śledztwa, jakie prokuratura prowadziła w odniesieniu do wątków obejmujących te akta oskarżenia. W ostatnim półroczu z tej jednej sprawy skierowano aż trzy akty oskarżenia, które łącznie objęły 10 osób. Sprawa dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej, która trudniła się organizowaniem przerzutu przez granicę białorusko-polską, odbieraniem przerzuconych emigrantów głównie pochodzących z obszarów Azji i transportowanie tych osób przez teren Polski do Niemiec. Obok tego osoby te trudniły się także handlem narkotykami i to w znacznych ilościach
- przekazała Radiu Eska prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.
Adam B. i Wiktor G. głównymi oskarżonymi
W najnowszym dokumencie oskarżono Krystiana K., Jacka J., Tomasza S. i Jacka W. Pozostała szóstka członków grupy usłyszała zarzuty w lutym i kwietniu bieżącego roku. Kluczowymi postaciami w tej przestępczej działalności byli Adam B. oraz Wiktor G. Według ustaleń prowadzonych w trakcie śledztwa przestępcy pochodzili z różnych regionów naszego kraju, w tym z Podlasia, okolic Białegostoku i Koszalina.
- Wobec wszystkich osób stosowane były tymczasowe aresztowania
- podkreśliła w wypowiedzi dla Radia ESKA prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.
Wieloletnie więzienie za narkotyki i przemyt
Członkowie gangu odpowiedzą za poważne przestępstwa. Przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej i organizacja nielegalnych przekroczeń granicy wiąże się z karą od pół roku do nawet ośmiu lat za kratkami. Jednak to nie koniec kłopotów, ponieważ o wiele surowsze wyroki mogą zapaść za przestępstwa o charakterze narkotykowym.
- Posiadanie oraz obrót znacznymi ilościami środków odurzających substancji psychotropowych, czy psychoaktywnych jest zagrożone karą od 2 lat do 12 lat więzienia
- wyjaśniła przedstawicielka prokuratury.
Dodatkowo część oskarżonych musi liczyć się z zarzutami związanymi z łamaniem prawa w ruchu drogowym. Według informacji przekazanych przez prokuraturę, oskarżeni prowadzili pojazdy pomimo sądowych zakazów, a jeden z nich dopuścił się tego w warunkach powrotu do przestępstwa, co może skutkować surowszym wymiarem kary.