Nie jest dobrze

Rośnie frustracja na przejściach granicznych! Kierowcy czerwienią się ze złości

2023-12-06 11:34

Od 6 listopada trwa pat na przejściach granicznych z Ukrainą. Komitet Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu protestuje przeciwko utrudnieniom, z jakimi zmagają się polscy przewoźnicy w związku z rozluźnieniem zasad pracy dla Ukraińców. Do protestu dołączyli rolnicy. Korek tirów czekających na odprawę w sięgał w najgorszym momencie miejscowości Rogożno pod Łańcutem. Od dwóch dni kierowco oczekujący na wyjazd z Polski zaczęli spontanicznie "spacerować" po przejściach dla pieszych blokując ruch samochodów.

Polscy przewoźnicy od 6 listopada blokują drogi dojazdowe na przejściach granicznych w Dorohusku i Hrebennem w województwie lubelskim oraz na Podkarpaciu Przewoźnicy domagają się m.in. wprowadzenia zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz rzeczy, z wyłączeniem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego, zawieszenie licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny na Ukrainie i przeprowadzenie ich kontroli.

W czwartek, 23 listopada rozpoczęła się blokada kolejnego przejścia granicznego. Tym razem w Medyce na Podkarpaciu. Do protestujących kierowców dołączyli rolnicy, którzy planują kontynuować swój protest 24 godziny na dobę do 3 stycznia, choć pierwotnie mieli blokować granicę do soboty, 25 listopada. Domagają się m.in. dopłat do kukurydzy oraz niższego podatku rolniczego.

Wydłuża się kolejka na przejściu granicznym. Kierowcy "spacerują" 

Kolejka samochodów ciężarowych z każdym tygodniem się wydłuża. W ostatnich dniach sięgała Rogożna pod Łańcutem. Obecnie nie jest wcale krócej. Rząd niewiele robi, by zażegnać kryzys na przejściach granicznych. Od wtorku (05/12/2023) kierowcy oczekujący od odprawę przepełnieni frustracją wychodzą z ciężarówek i spacerują na przejściach dla pieszych. blokując tym samym ruch samochodów osobowych na drogach. Wczoraj blokowali ruch w okolicy Rogożna dzisiaj rano podczas szczytu komunikacyjnego przez godzinę w okolicach Grzęski.

Policja cały czas próbuje rozmawiać z kierowcami i prowadzi swoje działania, ale kolejka się nie skraca, a rząd nie traktuje tej sprawy priorytetowo. Kierowcy są sfrustrowani, bo po kilka czy kilkanaście dni czekają na odprawę. Żeby zwrócić uwagę na swój problem zaczęli "spacerować" po przejściach dla pieszych i blokować ruch samochodów osobowych w miejscach gdzie utknęli.

Korek tirów na Podkarpaciu wydłuża się , a rozwiązania nie widać