- W środę, 14 października rano, w Brzyskiej Woli znaleziono serwala siedzącego na drzewie, który uciekł z hodowli.
- Policjanci z Leżajska zlokalizowali właściciela zwierzęcia, który je odebrał i został pouczony za niezachowanie ostrożności.
- Funkcjonariusze przypominają, aby w przypadku napotkania niebezpiecznego zwierzęcia nie zbliżać się do niego i dzwonić pod numer alarmowy 112.
Do niecodziennej sytuacji doszło w środę, 14 października rano w Brzyskiej Woli. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Leżajsku otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że na drzewie na jednej z posesji siedzi… duży, dziki kot!
Na miejscu policjanci stwierdzili, że to najprawdopodobniej serwal, który niedawno uciekł z jednej z hodowli znajdującej się na terenie powiatu niżańskiego. Funkcjonariusze znaleźli ogłoszenie o zaginięciu zwierzęcia i skontaktowali się z właścicielem.
- Mężczyzna przyjechał na miejsce i potwierdził, że zwierzę należy do niego. Następnie bezpiecznie zabezpieczył serwala. Niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia stanowi wykroczenie z art. 77 par. 1 Kodeksu Wykroczeń. Funkcjonariusze wobec właściciela serwala zastosowali pouczenie – informuje podkarpacka policja w komunikacie.
Tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie, jednak policjanci przypominają, jak zachować się w takim przypadku.
- Przypominamy, że zwierzę, które ucieknie właścicielowi, może stanowić zagrożenie dla ludzi i dla samego siebie. Jeśli zobaczysz zwierzę, które może być niebezpieczne, nie podchodź do niego i nie próbuj go łapać. Zadzwoń pod numer alarmowy 112 – czytamy.