Więzienną psycholog zabił nożyczkami. Artur łkał na sali rozpraw. Sąd nie zostawił mu złudzeń

Ta tragedia wstrząsnęła cały Podkarpaciem. Artur R. zaatakował nożyczkami pracującą tam psycholożkę. Agresor dźgnął kobietę kilka razy w okolice szyi. Niestety obrażenia były zbyt poważne i życia poszkodowanej nie dało się uratować. We wtorek, 2 kwietnia w rzeszowskim sądzie zapadł wyrok w sprawie. Sędzia skazał 39-latka na dożywocie!

Do tej zbrodni doszło 22 lutego na terenie Zakładu Karnego w Rzeszowie. Psycholożka więzienna została zaatakowana przez Artura R. (39 l.), któremu udzielała pomocy psychologicznej. Mężczyzna zadał kobiecie 7 ciosów nożyczkami. Pomimo natychmiastowej pomocy, 39-latki nie udało się uratować. Co wiadomo o podejrzanym o to przestępstwo? Arturowi R. zarzuca się popełnienie co najmniej 4 przestępstw seksualnych. Jak wynika z informacji przekazanych przez prokuraturę, umawiał się w celach towarzyskich, na początku płacił za usługę seksualną, a potem przechodził do rękoczynów: bił, podduszał, szarpał, dalej po zgwałceniu i wymuszeniu "innych czynności seksualnych", zabierał pieniądze oraz bieliznę, którą traktował jak trofeum.

Zobacz: Zabójstwo psycholog w Zakładzie Karnym w Rzeszowie. Była maltretowana kilkadziesiąt minut. "Mój brat jest chory"

W listopadzie 2023 roku ruszył proces Artura R, natomiast we wtorek, 2 kwietnia 2024 roku sprawa dobiegła końca. Prok. Tomasz Kozak w mowie końcowej domagał się dożywocia dla Artura R. Wskazywał, że choć R. nie przyznał się do zabójstwa to jego wyjaśnienia w dużej części są zgodne z ustaleniami śledztwa. Podnosił, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy potwierdził zarzuty postawione R. w akcie oskarżenia.

Obrońca mec. Tomasz Gajda w mowie końcowej przyznał, że „stała się straszna rzecz, straszna tragedia”, „do której nie powinno nigdy dojść w tym miejscu”. I że jest to wypadkowa różnych innych wcześniejszych.

Wskazywał, że nie zostały zachowane elementarne procedury bezpieczeństwa, a zmiany, jakie wprowadzono, nastąpiły później, o czym mówili świadkowie. Świadczy to o tym, że „system zabezpieczenia, fundamentalnych zasad bezpieczeństwa nie był wydolny”.

Mówił także, że Artur R. miał trudne dzieciństwo i nie miał możliwości wyuczenia się wzorców społecznych, a w areszcie doświadczał przemocy. Obrońca wniósł o uniewinnienie jego klienta.

Z kolei oskarżony podtrzymywał, że jest niewinny, że nikogo nie chciał zabić. Winą obarczał wychowawcę i oddziałowego w zakładzie karnym, którzy, mimo jego próśb o pomoc, gdy był bity przez innych więźniów, nie reagowali.

Ze łzami w oczach, łamiącym się głosem przeprosił rodzinę zabitej psycholożki.

- Sąd uznaje Artura R. za winnego i skazuje go na dożywotnie pozbawienie wolności. Dodatkowo sąd orzeka wypłatę zadośćuczynienia na rzecz męża kobiety w kwocie 1 mln zł - mówił sędzia. Oskarżony będzie mógł starać o zwolnienie z aresztu w wieku 74 lat.

Artur R. w tym samym procesie odpowiadał też za gwałt i naruszenie intymności seksualnej Agaty S. – kobiety poznanej za pośrednictwem serwisu z ogłoszeniami towarzyskimi i anonsami erotycznymi. Decyzją sądu Artur R. ma zakaz zbliżania się do Agaty S. przez 12 lat. Ma też zapłacić jej 100 tys. zł nawiązki.

Prokurator i oskarżyciel posiłkowy żądali dożywocia dla gwałciciela i zabójcy więziennej psycholog
Sonda
Masz zastrzeżenia do wyroku sądu?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki