Żołnierz potrącił 14-latkę. Akt oskarżenia trafi do sądu. Chodzi o policjantów!

2026-05-12 11:25

Jeszcze przed końcem maja do rzeszowskiego sądu wpłynie akt oskarżenia przeciwko dwóm funkcjonariuszom, którym zarzuca się niedopełnienie obowiązków. Sprawa dotyczy potrącenia nastoletniej Darii na przejściu dla pieszych, o czym jako pierwszy informował reporter Radia ESKA.

Sprawa potrącenia 14-latki. Policjanci z zarzutami

Do tego dramatycznego zdarzenia doszło w ostatnich miesiącach 2023 roku. Zawodowy wojskowy, będący prywatnie mężem funkcjonariuszki policji, potrącił 14-letnią  Darię, która prawidłowo przechodziła przez oznakowane przejście. Poszkodowana nastolatka odniosła w wyniku tego uderzenia bardzo rozległe obrażenia. Przybyli na miejsce mundurowi sporządzili dokumentację, w której stwierdzili, że dziewczynka wtargnęła pod nadjeżdżający samochód poza wyznaczoną strefą. Prawda wyszła na jaw dopiero dwanaście miesięcy później dzięki zapisom z kamer monitoringu, które jednoznacznie potwierdziły prawidłowe zachowanie pieszej. W związku z tymi ustaleniami dwaj interweniujący policjanci w styczniu usłyszeli prokuratorskie zarzuty dotyczące rażącego niedopełnienia obowiązków służbowych.

- Na obecnym etapie postępowania udało się uzyskać ostatnią brakującą opinię, to jest opinia sądowo-psychiatryczna dotycząca jednego z podejrzanych. Obecnie planowane jest przeprowadzenie końcowego zaznajomienia podejrzanych, ich obrońcy z materiałami postępowania i do końca maja planowane jest kierowanie aktu oskarżenia do sądu - mówił w rozmowie z Radiem ESKA Dawid Szulik, zastępca prokuratora rejonowego w Katowicach.

Wypadek  w Rzeszowie. Ojciec Darii nagłośnił sprawę

Koszmarny wypadek miał miejsce tuż przed godziną szóstą rano w grudniu 2023 roku, gdy 14-latka pokonywała skrzyżowanie ulic Rzecha i Załęskiej w drodze na szkolny autobus. Rozpędzone auto uderzyło w uczennicę z ogromną siłą, co skutkowało koniecznością przeprowadzenia kilku skomplikowanych zabiegów operacyjnych oraz niemal dwumiesięczną hospitalizacją na oddziale rehabilitacyjnym. Sprawa zyskała rozgłos medialny dzięki zdeterminowanemu ojcu 14-latki, który nie mógł pogodzić się z orzeczeniem Sądu Rejonowego w Rzeszowie. Wymiar sprawiedliwości wymierzył sprawcy sześć tysięcy złotych grzywny oraz nakazał wypłatę pięciu tysięcy złotych odszkodowania. Zrozpaczony rodzic uznał tę karę za niewystarczającą i postanowił nagłośnić cały incydent w mediach, a sama prokuratura ostatecznie zdecydowała się zaskarżyć ten wyrok.

Po tym, jak zapadł ten wyrok nakazowy targnęło mnie, bo ten wyrok jest nieadekwatny do tego, co przeżyła moja córka. Kierowca nigdy nie kontaktował się z nami, nie przeprosił. Tak naprawdę, nie wiem czy zamierza to w ogóle zrobić. Mam żal do policji o te pierwsze czynności wykonane na miejscu zdarzenia. Na poczet tego złożyłem zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokuratura, która badała tę sprawę nie dopatrzyła się nieprawidłowości - tłumaczył wtedy pan Dariusz, tata dziewczynki w rozmowie z "Super Expressem".

Pokój Zbrodni - Żołnierz potrącił ją na pasach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki