15-latka otoczona przez watahę wilków? Służby ujawniają prawdę o zdarzeniu

2026-02-18 13:09

W sieci zawrzało po dramatycznym wpisie matki nastolatki, która miała zostać zaatakowana przez stado wilków przy stacji PKP. Relacja kobiety mrozi krew w żyłach, a na mieszkańców okolicy padł blady strach. Sprawą błyskawicznie zajęły się służby oraz eksperci od ochrony przyrody. Czy w Beskidach jest bezpiecznie? Wizja lokalna i analiza śladów przyniosły zaskakujące wnioski.

Wilk - zima

i

Autor: pixabay/ CC0 4.0

Spis treści

  1. Wilki miały zaatakować nastolatkę. Dramatyczna relacja matki
  2. Co tam się naprawdę wydarzyło?
  3. Eksperci uspokajają mieszkańców

Wilki miały zaatakować nastolatkę. Dramatyczna relacja matki

Czy w beskidzkiej miejscowości doszło do scen jak z horroru? Internet obiegła wstrząsająca relacja matki 15-latki. Kobieta twierdziła, że jej córkę zaatakowała wataha wilków, gdy ta wracała do domu w okolicy stacji kolejowej. Historia błyskawicznie rozniosła się po mediach społecznościowych, budząc ogromne emocje. Opis zdarzenia sugerował dramatyczną walkę o życie i ucieczkę na maszynę budowlaną.

Wilki przybliżały się do córki, otaczały ją, po czym jeden ruszył biegnąc za córką. Dzięki maszynom budowlanym, córka wspięła się na jedną z nich i w tej samej chwili nadjechał mąż, trąbiąc na wilki. Trąbił ponieważ zadzwoniłam żeby zaczął trąbić by je odstraszyć. Tuż przed torami czyli ok 20 marów od maszyny budowlanej słysząc pewnie nadjeżdżający samochód i klakson uskoczyły w las - czytamy we wpisie matki nastolatki.

Co tam się naprawdę wydarzyło?

Na reakcję służb nie trzeba było długo czekać. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach (RDOŚ) podjęła natychmiastowe działania. Na miejscu pojawili się urzędnicy, policja oraz ekspert z Uniwersytetu Warszawskiego. Przeprowadzono szczegółowe oględziny terenu i spotkano się z rodziną nastolatki. Co wykazało śledztwo w terenie? Wnioski ekspertów rzucają zupełnie nowe światło na tę historię.

Zwierzę od razu spłoszyło się i odskoczyło na pobocze, a następnie oddaliło w kierunku kompleksu leśnego (na co wskazują tropy), natomiast dziewczynka zaczęła uciekać w kierunku maszyn budowlanych zaparkowanych nieopodal peronu kolejowego - informuje RDOŚ Katowice.

Specjaliści nie znaleźli dowodów na to, by doszło do zorganizowanego ataku watahy. Ślady na śniegu wskazują na obecność prawdopodobnie tylko jednego wilka, który po prostu przemieszczał się drogą. Nie odnotowano żadnych oznak agresji ani próby osaczenia człowieka.

W pobliżu znaleziono również tropy jelenia i lisa, co jest w tym rejonie naturalne. Wygląda na to, że zdarzenie miało charakter przypadkowego spotkania, a nie celowego ataku drapieżników.

– Wilki co do zasady nie traktują ludzi jako ofiary i nie postrzegają nas jako elementu swojego łańcucha pokarmowego. To zwierzęta, które z natury unikają kontaktu z człowiekiem i w normalnych warunkach trzymają się od niego z daleka. Wiele informacji pojawiających się w ostatnich latach w mediach to często nadinterpretacje zwyczajnych zachowań dzikich zwierząt albo medialne sensacje, które nie oddają realnego ryzyka - mówi naszej redakcji Joanna Toczydłowska, koordynatorka projektu monitoringu wilków.

Eksperci uspokajają mieszkańców

Choć strach nastolatki był z pewnością prawdziwy, urzędnicy klasyfikują to zdarzenie jako incydentalną obserwację. Wilki instynktownie unikają ludzi, a sytuacje, w których stają się agresywne, należą do rzadkości. Emocje podsycone przez wpisy w internecie często nie mają pokrycia w faktach. Specjaliści apelują o zachowanie spokoju i nieuleganie panice.

– Wilki co do zasady nie traktują ludzi jako ofiary i nie postrzegają nas jako elementu swojego łańcucha pokarmowego. To zwierzęta, które z natury unikają kontaktu z człowiekiem i w normalnych warunkach trzymają się od niego z daleka. Wiele informacji pojawiających się w ostatnich latach w mediach to często nadinterpretacje zwyczajnych zachowań dzikich zwierząt albo medialne sensacje, które nie oddają realnego ryzyka - mówi naszej redakcji Joanna Toczydłowska, koordynatorka projektu monitoringu wilków.

Warto pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Jeśli spotkamy wilka na swojej drodze, kluczem jest opanowanie. Nie należy gwałtownie uciekać, lecz powoli wycofać się z miejsca zdarzenia. Służby zapewniają, że monitorują sytuację w regionie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki