Klub Gaja uratował dotychczas 60 koni przeznaczonych na rzeź, chorych lub tych, którymi właściciele nie mogli się dłużej (lub nie chcieli) zajmować. Uratowane konie są coraz starsze i wymagają specjalistycznej opieki oraz leczenia. Dzięki akcji „Zbieraj makulaturę, ratuj konie” Klub może pokryć część kosztów m.in. utrzymania koni, leczenia i terapii, opieki weterynaryjnej, kowalskiej, dentystycznej oraz specjalistycznych zabiegów i leków. – Zbiórka makulatury na rzecz ratowania koni stała się już tradycją, w którą angażują się mieszkańcy Bielska-Białej i okolic oraz pracownicy Auchana. W 2018 r. udało się zebrać prawie 24 tony makulatury! Jedna tona zebranej makulatury chroni przed wycięciem średnio 17 drzew, tak więc wspólnie udało się nam uratować 408 drzew, czyli pokaźny kawałek lasu – wylicza Jarosław Kasprzyk z Klubu Gaja.
Klub opiekuje się teraz 5 końmi. 25 letnia klacz Kasia, była hodowana na mięso, na krótkim łańcuchu. Drumla miała trafić na rzeź po wielu latach ciężkiej pracy w polu. Bardzo schorowana jest White Lady – piękna, biała 21 letnia klacz. Pegaz, pierwszy uratowany koń przez Klub Gaja, jako źrebię miał trafić do rzeźni. Teraz ma 21 lat i także, jak wszystkie inne konie, cierpi na moc chorób. Klub Gaja został założony w 1988 r. przez Jacka Bożka. Jest organizacją pożytku publicznego (KRS 0000120069). Jego działalność możliwa jest dzięki dotacjom, wpłatom darczyńców oraz wpłatom 1 procenta podatku.