Częstochowa chce wchłonąć terytorium sąsiada. Mieszkańcy powiedzieli stanowcze "nie"

2026-03-30 19:31

W poniedziałek 30 marca 2026 roku częstochowscy radni przyjęli uchwałę uruchamiającą proces włączenia fragmentu gminy Poczesna w granice miasta. Krok ten podjęto zaledwie kilka godzin po tym, jak w lokalnym referendum ponad połowa uprawnionych mieszkańców Poczesnej z druzgocącą przewagą (99,19 proc.) odrzuciła terytorialne roszczenia sąsiada.

Częstochowa

i

Autor: Shutterstock/ Shutterstock Częstochowa

Częstochowa chce wchłonąć część gminy Poczesna. W tle składowisko odpadów

Zasadniczym powodem, dla którego władze samorządowe pragną przesunąć administracyjne granice miasta, jest zamiar uregulowania statusu nieruchomości podlegających pod Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Z danych przekazanych przez tamtejszy magistrat wynika, że aglomeracja dysponuje na terenie gminy Poczesna areałem rzędu 400 hektarów. Obejmuje on takie lokalizacje jak Brzeziny Nowe, Kolonia Brzeziny Wielkie, Sobuczyna, Młynek oraz fragmenty Huty Starej A i samej Poczesnej. Wspomniane parcele trafiły w ręce miasta częściowo w ramach przejmowania majątku Skarbu Państwa pod budowę infrastruktury odpadowej, a częściowo poprzez systematyczne odkupywanie ziemi od ludzi mieszkających w sąsiedztwie wysypiska.

Włodarze z Częstochowy przekonują, że funkcjonowanie komunalnej spółki na obszarze zarządzanym przez inny samorząd rodzi mnóstwo komplikacji. Miejscy urzędnicy otwarcie oskarżają władze Poczesnej o rzucanie kłód pod nogi, co ma objawiać się wydawaniem decyzji odmownych i manipulowaniem przy planach zagospodarowania przestrzennego. Pojawiają się obawy, że mniejsza gmina celowo chce zablokować przeznaczenie miejskich gruntów pod gospodarkę śmieciową oraz storpedować przyszłe inwestycje, takie jak projekty związane z odnawialnymi źródłami energii. Jako dowód miasto wskazuje trudności z uzyskaniem pozwoleń na hermetyzację kompostowni oraz blokowanie budowy nowej kwatery na odpady. Zdaniem częstochowskich decydentów, aneksja tego terytorium to jedyny sposób na swobodną rozbudowę strategicznej infrastruktury.

Mieszkańcy gminy Poczesna nie chcą do Częstochowy. Jednoznaczny wynik referendum

Włodarze zagrożonej gminy nie zamierzali biernie przyglądać się zakusom większego sąsiada i błyskawicznie przystąpili do obrony swojej niezależności terytorialnej. Rada gminy już 19 lutego zarządziła przeprowadzenie powszechnego głosowania, w którym obywatele mieli wypowiedzieć się na temat ewentualnej fuzji z miastem. Plebiscyt przeprowadzony 29 marca przyniósł miażdżące rozstrzygnięcie. Według oficjalnych danych przekazanych przez wójta Artura Sosnę, do urn poszło 51,16 proc. osób z prawem głosu, co zagwarantowało ważność procedury. Aż 99,19 proc. uczestników kategorycznie odrzuciło pomysł wchłonięcia ich terenów przez aglomerację.

„Referendum jest więc ważne, jego wynik jest rozstrzygający, a właściwe organy mają obowiązek realizacji jego ustaleń”

Tak sytuację skomentował wójt Artur Sosna, domagając się od częstochowskich radnych respektowania bezprecedensowej mobilizacji swoich obywateli. Sternik podczęstochowskiej gminy zapewnił zarazem, że lokalny samorząd w żadnym wypadku nie zamyka drzwi do negocjacji i jest gotowy na wypracowanie kompromisu.

„Jestem przekonany, że wspólnie z miastem chcemy ograniczenia uciążliwości wysypiska śmieci w Sobuczynie oraz wprowadzenia standardów gospodarowania odpadami w tym miejscu zgodnie z przepisami Unii Europejskiej. Uszanujmy głos mieszkańców i wspólnie odbudujmy współpracę pomiędzy naszymi gminami”

– podsumował Artur Sosna. Przepisy regulujące kwestię referendów lokalnych stanowią jasno, że obywatele dysponują prawem do wiążącego decydowania o losach swojej małej ojczyzny. Aby wynik był traktowany jako ostateczny, do urn musi pójść minimum 30 proc. uprawnionych, a ponad połowa z nich musi opowiedzieć się za konkretnym wariantem. W omawianym przypadku oba wymogi zrealizowano z ogromną nawiązką, co daje władzom Poczesnej potężny argument w sporze. Teraz dokumentacja przygotowana przez Częstochowę, uzupełniona o werdykt mieszkańców oraz opinię wojewody śląskiego, wyląduje na biurkach członków Rady Ministrów, na których spocznie ciężar podjęcia ostatecznej decyzji.

QUIZ: Śląskie atrakcje turystyczne. Sprawdź swoją wiedzę
Pytanie 1 z 10
Stalowy dom to udany eksperyment architektoniczny i ciekawostka turystyczna. Znajduje się w:
NAWROCKI KRZYCZY NA DZIENNIKARZA, AFERA W KŁODZKU I TYMIŃSKI U BRAUNA | Dudek o Polityce

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki