Czy ten koncern ZNALAZŁ SIĘ W SYTUACJI KRYZYSOWEJ?

2019-12-11 20:21 abe
PGG_Polska Grupa Górnicza
Autor: Andrzej Bęben

Tomasz Głogowski, rzecznik „największej spółki górniczej w Europie”, czyli Polskiej Grupy Górniczej, odpowiedział nam na to pytanie następująco: – Nie komentujemy takiej opinii. Rozumiemy, rzecznika. My możemy sobie pozwolić na komentarz.

Od 7 grudnia PGG nie ma wiceprezesa ds. produkcji. Dotychczasowy Piotr Bojarski „zakończył współpracę z firmą”. Rada nadzorcza spółka we wtorek ogłosiła, że do 27 grudnia przyjmuje aplikację na dwa stanowiska wiceprezesowskie; w tym na drugie, którego dotąd nie było: wiceprezesa ds. RESTRUKTURYZACJI AKTYWÓW. To bardzo ważne stanowiska w firmie zatrudniającej ponad 40 tys. pracowników. Przypomnijmy, że zarząd spółki jest w sporze zbiorowym ze związkami zawodowymi, żądającymi m.in. 12-proc. podwyżki PŁAC ZASADNICZYCH. Na to zarząd przystać nie chce/nie może, bo gdyby się zgodził, to nie starczyłoby na realizację tych żądań zysków z 2018 r. A w 2019 r. będą mniejsze (bo mniejsze jest wydobycie i sprzedaż – patrz zatrudnimy wiceprezesa ds. produkcji), pożyczyć też PGG nie może, bo musi wykupić obligacje wypuszczone na poczet pokrycia miliardowych długów po poprzedniczce Grupy – Kompanii Węglowej (patrz – poszukiwany wiceprezes ds. restrukturyzacji aktywów). Na razie wykupiła ich za dwadzieścia parę milionów.

– W 2020 r. PGG sobie jeszcze poradzi. Ale co będzie za rok? Przede wszystkim PGG musi zacząć więcej fedrować. Większość kopalń nie zrealizowała planów wydobywczych. Spółka jedzie na „Sośnicy”, która miała być zlikwidowana – uważa Patryk Kosela, rzecznik Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80”, organizacji dość silnej w PGG. Ciężar spłacenia wspomnianych obligacji o wartości 2,36 mld zł wisi niebezpiecznie nad spółką. Całość zobowiązań trzeba uregulować do 2027 r. Jeśli będzie regulować jej w obecnym tempie, to z pewnością nie zamknie całego procesu w „regulaminowym” czasie. Czy nowy wiceprezes ds. restrukturyzacji aktywów sprawi, że to zobowiązanie, przy rzeczywistym i nadal przewidywanym, spadku cen węgla, nie będzie zagrożeniem dla finansów PGG? Grupa stoi przed wielkim wyzwaniem: jak utrzymać kondycję (finansową), gdy trzeba spłacać długi, nie da się z dnia na dzień zwiększyć wydobycia, a górnicy (przynajmniej na razie) chcą zarabiać więcej?