Dramat po imprezie na Śląsku. 30-latek skoczył na główkę do zalewu

2026-05-25 7:21

Niedzielny poranek przyniósł bardzo niebezpieczne zdarzenie w okolicach Zalewu Rybnickiego, gdzie ucierpiał 30-letni mężczyzna. Ten zdecydował się na skok „na główkę” do płytkiego akwenu, co skutkowało bardzo poważnym uszkodzeniem kręgosłupa. Ze względu na ciężki stan pacjenta wezwano służby oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, a lądowisko przy ulicy Rudzkiej zostało odpowiednio przygotowane przez straż pożarną.

Dwie osoby ranne. Wybuch w kamperze w Łebie. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR

i

Autor: Ms_digital/ Shutterstock

Wypadek nad Zalewem Rybnickim

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 24 maja, tuż przed godziną 7 rano w sąsiedztwie ulicy Rudzkiej na terenie Rybnika. Podkomisarz Bogusława Kobeszko,rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Rybniku, poinformowała, że pilnej interwencji medycznej wymagał 30-latek. Mężczyzna postanowił zanurkować w akwenie, niefortunnie celując głową w dno, ponieważ zbiornik w tym miejscu był płytki.

Wiadomo już, że w rejonie Zalewu Rybnickiego trwało wcześniej spotkanie towarzyskie. Kiedy impreza dobiegła końca, 30-latek znalazł się w wodzie, a wykonany przez niego niefortunny skok doprowadził do urazu kręgosłupa.

Błyskawicznie na miejscu pojawiły się załogi pogotowia ratunkowego, funkcjonariusze policji i strażacy. Z uwagi na specyfikę poniesionych ran zapadła decyzja o pilnym zadysponowaniu helikoptera Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Aby maszyna mogła bezpiecznie wylądować na ulicy Rudzkiej, straż pożarna zajęła się odpowiednim przygotowaniem terenu.

Ciężko ranny mężczyzna trafił ostatecznie do szpitala, gdzie zapewniono mu niezbędną i specjalistyczną pomoc lekarską. Mundurowi mają teraz za zadanie szczegółowo odtworzyć przebieg tego nieszczęśliwego wypadku. 

Służby z Rybnika stanowczo apelują o rozwagę nad wodą

Funkcjonariusze i ratownicy wodni stanowczo alarmują, że brawurowe rzucanie się do nieznanych lub bardzo płytkich zbiorników to niemal zawsze gotowy przepis na nieszczęście. Wystarczy ułamek sekundy braku wyobraźni, aby doszło do dramatycznego w skutkach uszkodzenia rdzenia kręgowego, całkowitego inwalidztwa, a w skrajnych przypadkach nawet śmierci poszkodowanego.

Największe ryzyko dotyczy tych wyczynów, które mają miejsce w nocy, pod wpływem napojów procentowych albo tuż po hucznych spotkaniach towarzyskich, gdy ludzka ocena sytuacji mocno szwankuje. Służby mundurowe proszą, aby odwiedzać jedynie dobrze zorganizowane i strzeżone kąpieliska, a przed każdym zanurzeniem dokładnie upewnić się, ile wynosi rzeczywista głębokość wody.

Przedstawiciele służb medycznych kładą ogromny nacisk na fakt, że złamania w rejonie szyjnym po wpadnięciu na dno płytkiego zbiornika stanowią jedne z najtragiczniejszych kontuzji okresu letniego. Takie nieszczęśliwe wypadki zazwyczaj wiążą się z potężnymi, nieodwracalnymi zmianami w stanie zdrowia poszkodowanych.

Quiz. Lato w PRL-u. Pamiętasz, jak wtedy wypoczywano?
Pytanie 1 z 15
Od którego roku prawo do wypoczynku obywatelom PRL gwarantowała konstytucja?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki