Dramat w Wiśle! Dźwig stoczył się 20 metrów w dół. Kierowca wyskoczył z kabiny

Dramatyczne chwile w Wiśle! Ciężki dźwig podczas podjazdu w rejonie stacji narciarskiej Soszów nagle stracił przyczepność i zaczął staczać się ze skarpy. Potężna maszyna runęła około 20 metrów w dół i zatrzymała się w potoku. Kierowca zdążył wyskoczyć z pojazdu, zanim ten zjechał ze skarpy. Straty oszacowano wstępnie na pół miliona złotych.

Duży biało-niebieski dźwig leży w zarośniętym wąwozie. O szczegółach groźnego wypadku w Wiśle przeczytasz na SE.
Autor: OSP Wisła Jawornik/ Materiały prasowe

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w Wiśle. Ciężki dźwig podczas podjazdu w rejonie dolnej stacji wyciągu Soszów nagle stracił przyczepność. Maszyna zaczęła staczać się w dół skarpy.

Dźwig pokonał około 20 metrów i zatrzymał się w potoku. Kierowca w porę wyskoczył z pojazdu. Na szczęście nic mu się nie stało.

Do zdarzenia doszło we wtorek, 29 września, około godz. 11 przy ul. Cieślarów w Wiśle.

Dźwig nagle zaczął zjeżdżać ze skarpy

Jak wynika z informacji przekazanych przez cieszyńskich strażaków, maszyna podczas podjazdu pod górę znajdowała się w rejonie dolnej stacji wyciągu Soszów. W pewnym momencie straciła przyczepność.

Dźwig zaczął staczać się ze skarpy. Sytuacja wyglądała bardzo groźnie. Ciężka maszyna zjechała około 20 metrów poniżej drogi, po czym zatrzymała się w znajdującym się tam potoku.

Co ciekawe, dźwig zatrzymał się na kołach.

Królowa polskich rzek. Co wiecie o Wiśle? [QUIZ]
Pytanie 1 z 11
Jaka jest łacińska nazwa Wisły?

Kierowca wyskoczył z pojazdu

W momencie, gdy maszyna zaczęła zjeżdżać w dół, kierujący nią mężczyzna wyskoczył z pojazdu. Dzięki temu nie został uwięziony w kabinie dźwigu. Strażacy potwierdzili, że nie było osób poszkodowanych.

Na miejscu pojawili się druhowie OSP Wisła Jawornik oraz zastęp JRG Ustroń Komendy Powiatowej PSP w Cieszynie. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i zajęli się sytuacją związaną z ciężką maszyną znajdującą się w potoku.

Zdarzenie nie zakończyło się obrażeniami ludzi, ale jego skutki mogą być bardzo kosztowne. Wstępnie straty oszacowano na około 500 tys. zł.

Na razie nie podano szczegółowych informacji dotyczących przyczyn utraty przyczepności przez dźwig. Wiadomo, że do zdarzenia doszło podczas podjazdu pod górę w rejonie dolnej stacji wyciągu Soszów.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI