Horror na Śląsku. 17-letnia Dorota udusiła noworodka podkolanówką i wrzuciła do rzeki

i

Autor: Facebook; Mat. prywatne Horror na Śląsku. 17-letnia Dorota udusiła noworodka podkolanówką i wrzuciła do rzeki

Horror na Śląsku. 17-letnia Dorota udusiła noworodka podkolanówką i wrzuciła do rzeki

2021-03-30 13:49

Do koszmarnej zbrodni doszło we wsi Grabiec pod Zawierciem w województwie śląskim. 17-letnia wówczas Dorota D. udusiła dziecko elastyczną podkolanówką tuż po porodzie. Później dziewczyna wrzuciła noworodka do rzeki. Sąd Okręgowy w Częstochowie zbadał sprawę i wymierzył sprawczyni wyrok. Taka decyzja dla wielu osób może być zaskoczeniem.

Do tragedii doszło we wsi Grabiec pod Zawierciem (woj. śląskie). To, co się stało, wstrząsnęło całą Polską. Dokładnie 1 maja 2019 roku w rzece Krztynia znaleziono zwłoki noworodka. Ciało było nagie, a wokół szyi znaleziono fragment podkolanówki. Szybko okazało się, że sprawczynią może być matka dziecka: 17-letnia wówczas Dorota D., która trafiła w tym czasie do szpitala, mocno krwawiąc. "Lekarze nie mieli wątpliwości, że powodem był poród. Nastolatka przyznała śledczym, że zabiła córeczkę, zawijając jej na szyi elastyczną podkolanówkę, a następnie wrzuciła do rzeki niedaleko swojego domu. Badania DNA potwierdziły, ze matka jest Dorota D., a ojcem jej partner. Biegli orzekli wówczas, że do porodu mogło dojść między 26 kwietnia a 1 maja 2019 r. Nastolatka urodziła zdrową córeczkę", podaje Fakt.

Horror we wsi Grabiec pod Zawierciem. 17-letnia Dorota D. zabiła noworodka

Trzeciego marca 2020 roku ruszył proces Doroty przed Sądem Okręgowym w Częstochowie. Dziś dziewczyna ma 19 lat. Prokuratura wnosiła o wymierzenie kary 15 lat więzienia, ale podczas procesu nastolatka przekonała sędziego, że nie była sobą (proces był niejawny, nie wiadomo więc, co dokładnie mówiła) w chwili zabójstwa. Dorota D. płakała, proces trwał prawie rok. "Sąd zmienił kwalifikację czynu z zabójstwa na działanie pod wpływem szoku poporodowego. Prawo karne uznaje to przestępstwo jako występek, kara też jest łagodniejsza od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Sąd wymierzył Dorocie D. karę roku pozbawienia wolności", powiedział sędzia Dominik Bogacz, rzecznik Sadu Okręgowego w Częstochowie, cytowany przez Fakt. Kobieta miała działać pod wpływem szoku poporodowego, ale prokuratura nie daje temu wiary i twierdzi, że jej działanie było zaplanowane. Zapowiedziano apelację, śledczy żądają wyższej kary dla nastolatki. 

dr Maciej Hamankiewicz: Epidemia w Polsce wymknęła się spod kontroli [Super Raport]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki