Tragedia na drodze w Dąbrowie Górniczej
Do wypadku doszło w czwartek, 23 kwietnia na drodze wojewódzkiej między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem, w rejonie ulicy Kazimierzowskiej. Według wstępnych ustaleń doszło do czołowego zderzenia samochodu osobowego z rowerzystą.
– Doszło do czołowego zderzenia samochodu osobowego z rowerem prowadzonym przez posła. Siła uderzenia była znaczna – przekazał prokurator Bartosz Kilian.
Poszkodowany 36-letni parlamentarzysta nie przeżył zdarzenia mimo podjętej reanimacji.
Wstępne ustalenia wskazują, że kierowca Mitsubishi Colt mógł zasnąć lub zasłabnąć za kierownicą. W efekcie pojazd zjechał na przeciwny pas ruchu i uderzył w rowerzystę. Kierujący najprawdopodobniej kierujący zjechał na przeciwny pas ruchu i doprowadził do zderzenia. Funkcjonariusze podkreślają jednak, że jest to jedna z hipotez i będzie ona weryfikowana w toku śledztwa.
Tak wyglądało miejsce zdarzenia chwilę po tragedii.
Makabryczne odkrycie na miejscu zdarzenia
Jak wynika z ustaleń śledczych i relacji medialnych, rower posła został znaleziony w rowie, a początkowo świadkowie nie wiedzieli, że doszło do tragedii. Dopiero po przybyciu służb ratunkowych okazało się, że pod pojazdem znajduje się ciało rowerzysty.
Według ustaleń 57-letni kierowca mógł na chwilę stracić przytomność i ocknąć się dopiero w momencie przyjazdu służb.
57-letni mieszkaniec Sosnowca został zatrzymany i pozostaje do dyspozycji prokuratury. Badanie alkomatem nie wykazało obecności alkoholu ani narkotyków.
– Przeprowadzone badania nie wykazały alkoholu ani substancji psychoaktywnych. Pobrano jednak krew do dalszych analiz – poinformował prokurator Bartosz Kilian.
Według nieoficjalnych doniesień, kierowca jest w złym stanie psychicznym.
Ponadto, jak przekazał "Fakt" postronni kierowcy, którzy przejeżdżali tą drogą chwilę po wypadku, zauważyli rower leżący w rowie.
– Nie widzieli nawet o tym, że pod kołami pojazdu znajduje się człowiek. Dopiero przybyli na miejsce policjanci dokonali makabrycznego odkrycia. Pod kołami samochodu był poseł Litewka - informuje "Fakt".
Policja apeluje: „Nie spekulujcie, czekajcie na fakty”
Głos w sprawie zabrała także policja. Rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach Sabina Giereś-Chyra podkreśliła, że w sieci pojawia się wiele niepotwierdzonych informacji.
– Na tę chwilę nie ma żadnych potwierdzonych ustaleń, które wskazywałyby, że zdarzenie miało charakter celowy – zaznaczyła.
Policja apeluje o ostrożność i powstrzymanie się od rozpowszechniania niesprawdzonych teorii. Wiadomo również, że poseł nie miał na sobie kasku ochronnego. Służby przez kilka godzin prowadziły oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczając ślady i dowody.
– Oględziny i zabezpieczanie śladów trwały wiele godzin – przekazali funkcjonariusze.
Droga w tym czasie była całkowicie zablokowana.
Biegli, sekcja zwłok i kolejne etapy śledztwa
Do sprawy powołano biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oraz medycyny sądowej. Ich opinie mają pomóc w odtworzeniu przebiegu tragedii. Zaplanowano również sekcję zwłok, która ma wyjaśnić szczegółowe przyczyny śmierci.
Śledztwo prowadzi prokuratura rejonowa w Dąbrowie Górniczej. W piątek przed Prokuraturą Okręgową w Sosnowcu ma odbyć się briefing, podczas którego mogą zostać przekazane informacje o ewentualnych zarzutach dla kierowcy.
Śledczy podkreślają, że na tym etapie żadna z wersji zdarzenia nie została ostatecznie potwierdzona, a sprawa wymaga dalszych, szczegółowych ustaleń.