Katastrofa helikoptera w Pszczynie. Zginął doświadczony pilot! Jacek był zaufanym człowiekiem Kani

2021-02-23 14:45 bw kaz
Katastrofa helikoptera w Pszczynie. Zginął doświadczony pilot!  Jacek był zaufanym człowiekiem Kani
Autor: Kaz Katastrofa helikoptera w Pszczynie. Zginął doświadczony pilot! Jacek był zaufanym człowiekiem Kani

50-letni Jacek to pilot, który zginął w katastrofie helikoptera w Pszczynie. To zaufany człowiek milionera Rafała Kani, latał z nim od wielu lat. Zginął pilot o ogromnym doświadczeniu. Co się stało? Śledczy ustalają szczegóły tragedii, która wstrząsnęła całym regionem i Polską. Dwie osoby, którym udało się przeżyć, wciąż przebywają w szpitalach.

Katastrofa helikoptera w Pszczynie. Zginął doświadczony pilot! Jacek był zaufanym człowiekiem Kani

W nocy z poniedziałku na wtorek (22-23 lutego) doszło do katastrofy helikoptera w Pszczynie. Maszyna typu Bell 249 rozbiła się na terenie kompleksu leśnego, a w wyniku wypadku zginął 82-letni milioner Rafał Kania oraz jego pilot. Jak się okazuje, był to doświadczony, zaufany człowiek Kani. Jacek miał 54 lata, przepracował u boku milionera 15 lat, a wcześniej był pilotem wojskowym. Katastrofa lotnicza, która zdarzyła się na Śląsku, wstrząsnęła całym regionem i Polską. Dwie osoby, którym udało się przeżyć, to 47-letnia Adrianna i 54-letni Grzegorz. Oboje przebywają w szpitalach, gdzie leczą rany. Na miejscu zdarzenia pracują służby, w tym prokuratura, które badają szczegółowe okoliczności wypadku. Wkrótce prawdopodobnie uda się ustalić więcej na temat tego, co dokładnie się stało. 

Katastrofa helikoptera w Pszczynie. Dwie osoby nie żyją, a ranni trafili do szpitala

Przypomnijmy, że w nocy z poniedziałku na wtorek (22-23 lutego 2021 roku) doszło do katastrofy lotniczej w okolicach Pszczyny (woj. śląskie). Jak ustalił "Super Express", w lesie rozbił się helikopter. Strażacy z Pszczyny poinformowali na gorąco, że do zdarzenia doszło w trudno dostępnym terenie, ale wiadomo, że maszyną podróżowały cztery osoby. Dwie z nich zginęły, a dwie są ranne i trafiły do szpitala - ich stan, jak nieoficjalnie ustaliliśmy, jest ciężki. Na miejscu obecne są wszystkie służby, w tym prokuratura. Szczegółowe okoliczności zdarzenia będzie też sprawdzać Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Do sprawy jeszcze wrócimy. 

Wypadek śmigłowca w Studzienicach koło Pszczyny