Koszmarny wypadek na S1 w Sosnowcu. Kierowca luksusowego lexusa zmarł w szpitalu

Dramatyczne skutki zderzenia na drodze ekspresowej S1 w Sosnowcu. Samochód osobowy marki Lexus zderzył się tam z samochodem ciężarowym. 52-letni kierowca osobówki, mimo szybkiego transportu do szpitala, zmarł z powodu odniesionych obrażeń. Pomocy medycznej potrzebowała także jego pasażerka. Trasa w stronę Dąbrowy Górniczej przez kilka godzin pozostawała całkowicie nieprzejezdna.

Strażacy przy rozbitym niebieskim lexusie na trasie S1. O tragicznym wypadku w Sosnowcu przeczytasz na SE.
Autor: Policja Sosnowiec/ Materiały prasowe

Do tej wielkiej tragedii doszło w środę, 30 września, na sosnowieckim odcinku drogi ekspresowej S1. Pomiędzy węzłami, na wysokości zjazdu w stronę ulicy Lenartowicza, luksusowy lexus uderzył w jadącą w stronę Dąbrowy Górniczej ciężarówkę.

Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o tym zdarzeniu tuż po godzinie 13:30. Na miejsce błyskawicznie zadysponowano niezbędne siły i środki. Wypadek okazał się najbardziej dotkliwy w skutkach dla podróżujących japońskim autem.

Tragedia w Sosnowcu. 52-letni kierowca lexusa zmarł w szpitalu

Zarówno kierujący osobówką, jak i towarzysząca mu kobieta, zostali zabrani przez zespoły ratownictwa medycznego do najbliższej placówki ochrony zdrowia. W pierwszych komunikatach służby mówiły o dwóch rannych uczestnikach zdarzenia.

Niestety, wieczorem z Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu nadeszły fatalne wieści. Okazało się, że 52-letni mężczyzna siedzący za kierownicą lexusa, mimo ogromnego wysiłku lekarzy, zmarł w szpitalu w wyniku rozległych wielonarządowych obrażeń.

W obliczu śmiertelnego finału tego wypadku, w regionie wdrożono czarny alert drogowy.

36-latek zabił rodziców i popełnił samobójstwo:

Utrudnienia na trasie S1. Droga w stronę Dąbrowy Górniczej zablokowana

Bezpośrednio po zdarzeniu jezdnia S1 prowadząca w stronę Dąbrowy Górniczej została całkowicie wyłączona z ruchu. Mundurowi od razu ostrzegali kierowców, że paraliż komunikacyjny w tym miejscu potrwa co najmniej kilka godzin.

Zmotoryzowanym zalecono korzystanie z objazdów i bezwzględne stosowanie się do wydawanych na bieżąco komend przez funkcjonariuszy zabezpieczających teren działań.

W tym czasie policyjni technicy skrupulatnie zabezpieczali ślady na miejscu zderzenia, które mają pomóc w późniejszej rekonstrukcji przebiegu tego tragicznego w skutkach wypadku.

Śmiertelny wypadek na S1. Policja bada przyczyny tragedii

Do fatalnego w skutkach incydentu doszło dokładnie na 538. kilometrze drogi ekspresowej S1, w bezpośrednim sąsiedztwie zjazdu na ulicę Lenartowicza. To właśnie tam ciężarówka zderzyła się z samochodem osobowym. Obecnie służby nie chcą jeszcze oficjalnie wypowiadać się na temat bezpośrednich przyczyn wypadku. Drobiazgowe śledztwo w tej sprawie prowadzą śledczy z miejscowej komendy.

Tuż przed godziną 19:00 drogowcy przekazali dobrą informację, że trasa została uprzątnięta i ruch w tym miejscu wrócił do normy.

Tragiczna śmierć 52-letniego mężczyzny to kolejny bolesny dowód na to, jak ważne jest zachowanie ostrożności za kółkiem. Służby niezmiennie apelują o rozsądek i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI