Nie mógłby być konspiratorem. Był tak zmęczony ukrywaniem się, że….

2019-10-22 19:45 abe
areszt policyjny_dołek_izba zatrzymań
Autor: Andrzej Bęben

Zjawił się z początkiem tygodnia w komisariacie w Blachowni (pow. częstochowski) i rzekł: - Dzień dobry. Przyszedłem, bo jestem poszukiwany i mam dość ukrywania się. Jestem zmęczony i chcę odpocząć!

Nie trzeba dodawać, że policjanci byli mocno zdziwieni tą niecodzienną sytuacją. A jej autorem, aktorem, czy jak kto woli, reżyserem był 44-latek, który przed czterema laty powinien stawić się w kryminale, by odsiedzieć w nim dwa lata za kradzieże. Chłop miał dość ukrywania się, więc spakował parę niezbędnych rzeczy do walizeczki i zameldował się na komisariacie. Tam grzecznie poprosił, by go zatrzymać, bo ma tego wszystkiego serdecznie dość. Tłumaczył zdziwionym policjantom, że takie ukrywanie się przed nimi i wymiarem sprawiedliwości jest niemiłosiernie męczące.

Dodajmy, że przez ostatnie trzy lata był poszukiwany listem gończym. Policjanci spełnili życzenie poszukiwanego, który nie wytrzymał tzw. ciśnienia. Zaprosili go do policyjnego aresztu, a potem przewieźli do zakładu karnego. Będzie mógł w nim spędzić dwa lata bez stanów lękowych.