Patostreamer zatrzymany podczas relacji na żywo. W aucie znajdowało się małe dziecko

2026-04-01 15:45

Funkcjonariusze z Katowic ujęli w Będzinie Przemysława B., funkcjonującego w sieci pod pseudonimem „Bieniek”. Mężczyzna wpadł w ręce mundurowych w trakcie prowadzenia internetowej transmisji. Policjanci musieli wybić szybę w pojeździe, aby wyciągnąć patostreamera. Świadkami obezwładniania byli nie tylko widzowie relacji, ale także przebywające w pojeździe dziecko.

Bieniek zatrzymany

i

Autor: Śląska Policja/screenshot/ Materiały prasowe

Zatrzymanie Przemysława B. na oczach tysięcy widzów

Funkcjonariusze z katowickiej komendy wojewódzkiej przeprowadzili skuteczną akcję na terenie Będzina, gdzie ujęli Przemysława B. Mężczyzna zyskał ogromną "sławę" w wirtualnej przestrzeni jako „Bieniek”. Dokładny przebieg policyjnych działań jako pierwsza opisała „Gazeta Wyborcza”.

Do niespodziewanego finału doszło dokładnie w momencie, gdy twórca nadawał swój program na żywo w mediach społecznościowych. Dzięki temu cała rzesza internautów śledziła na ekranach monitorów każdy ruch podchodzących do pojazdu mundurowych.

Patostreamer realizował swoją transmisję, siedząc we wnętrzu zaparkowanego pojazdu. Nagle obok auta zjawili się stróże prawa i wydali jasne polecenia, jednak „Bieniek” całkowicie je zignorował, co zmusiło policjantów do natychmiastowych działań. Funkcjonariusze nie zamierzali czekać i użyli środków przymusu bezpośredniego, rozbijając samochodową szybę i siłą wyciągając kierowcę na zewnątrz.

Ponieważ kamera cały czas pracowała, zgromadzona na platformie publiczność miała okazję zobaczyć wszystko z pierwszej ręki. Zapis wideo wyraźnie ukazuje moment siłowego wyciągnięcia mężczyzny z kabiny, po czym następuje jego błyskawiczne obezwładnienie. Na rękach internetowego twórcy sprawnie zatrzasnęły się kajdanki, a on sam wylądował twarzą do ziemi.

Obserwujący ten niecodzienny spektakl widzowie natychmiast zaczęli żywiołowo komentować sytuację w czasie rzeczywistym. Fragmenty zarejestrowanej relacji lotem błyskawicy rozeszły się po rozmaitych zakątkach sieci, budząc ogromne zainteresowanie wśród kolejnych użytkowników internetu.

Dziecko w pojeździe i rozpracowywanie gangu Torcida

W trakcie dynamicznej akcji wyszło na jaw, że w kabinie rozbitego samochodu przebywało również małe dziecko, którym funkcjonariusze niezwłocznie się zaopiekowali. Po skutecznym obezwładnieniu mężczyzny mundurowi nie opuszczali miejsca zdarzenia, aż do momentu przyjazdu pilnie wezwanej matki, której ostatecznie bezpiecznie przekazano nieletniego.

Przedstawiciele służb zaznaczają, że priorytetem podczas tego typu interwencji jest zawsze ochrona osób postronnych, a w szczególności najmłodszych. Samo zatrzymanie nie było przypadkowe, gdyż stanowiło element zakrojonego na szeroką skalę śledztwa prowadzonego przez wydział do walki z przestępczością zorganizowaną. Bezpośrednie polecenie ujęcia Przemysława B. wydała Prokuratura Krajowa, od dłuższego czasu badająca nielegalną działalność gangu Torcida.

Wspomniana struktura przestępcza ma swoje korzenie w hermetycznym środowisku chuliganów sympatyzujących z Górnikiem Zabrze. Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy wskazuje, że członkowie tej grupy parali się szerokim wachlarzem zakazanych aktywności, wliczając w to kradzieże pojazdów, produkcję i dystrybucję substancji odurzających oraz planowanie brutalnych ustawek zwaśnionych bojówek.

Organy ścigania od przeszło dwudziestu czterech miesięcy sukcesywnie uderzają w struktury tej niebezpiecznej organizacji. W efekcie wytężonej pracy operacyjnej w ręce wymiaru sprawiedliwości wpadło już wiele osób podejrzewanych o czynne uczestnictwo w tym zorganizowanym procederze.

Quiz o Górniku Zabrze. Komplet punktów o legendarnym klubie zgarną bardzo nieliczni
Pytanie 1 z 10
Jak nazywał się sędzia, który prowadził słynny, trzeci mecz, Górnika z Romą?

Przeszłość Przemysława B. Z boiska do świata patostreamingu

W młodzieńczych latach Przemysław B. wiązał swoją przyszłość z futbolem, szlifując umiejętności w juniorskich sekcjach Górnika Zabrze. Los sprawił, że na murawie dzielił szatnię między innymi z Łukaszem Skorupskim, który dziś dumnie strzeże bramki piłkarskiej reprezentacji Polski. Niestety, przygoda ze sportem zakończyła się dla niego stosunkowo szybko.

Zamiast boiska, mężczyzna wolał trybuny i wniknął w struktury radykalnych grup kibicowskich, by w ostatnich latach zyskać wątpliwą rozpoznawalność jako bezkompromisowy patostreamer. Jego internetowa twórczość opierała się głównie na publikowaniu wulgarnych treści, regularnym rzucaniu gróźb karalnych i bezpardonowym obrażaniu innych użytkowników sieci społecznościowych.

Warto odnotować, że w grudniu 2025 roku kibicowska społeczność Torcidy kategorycznie odcięła się od działalności Przemysława B., wydając w tej sprawie specjalne oświadczenie. Z treści komunikatu jednoznacznie wynikało, że został on wyrzucony z grupy, a główną przyczyną tej decyzji miały być kradzieże wymierzone w innych członków bojówki oraz bezczelne przywłaszczanie środków finansowych pochodzących z charytatywnych zbiórek.

Po wykluczeniu z dotychczasowego środowiska, mężczyzna przeniósł swoją aktywność niemal wyłącznie do przestrzeni wirtualnej, skupiając się na kontrowersyjnych relacjach. Jedna z takich transmisji zakończyła się jednak gwałtownym wejściem policji, co tysiące widzów mogło obserwować na własne oczy przed ekranami swoich urządzeń cyfrowych.

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki