Pożar kamienicy w Świętochłowicach. Kłęby dymu nad miastem, dziesiątki strażaków na miejscu

Gęsty dym pojawił się nad Świętochłowicami w środowe popołudnie. Ogień wybuchł na poddaszu nieużytkowanej kamienicy przy ul. Hajduki. Z budynku przed przyjazdem strażaków wydostała się jedna osoba. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. W akcji gaśniczej uczestniczyły dziesiątki strażaków, którzy po opanowaniu ognia przystąpili do dogaszania i rozbiórki uszkodzonych elementów konstrukcji.

Pożar kamienicy w Świętochłowicach

Do pożaru doszło w środę, 12 sierpnia, w rejonie ul. Hajduki w Świętochłowicach. Zgłoszenie dotyczące płonącego poddasza strażacy otrzymali o godz. 13:22. Ogień pojawił się w nieużytkowanej kamienicy, a nad budynkiem szybko zaczęły unosić się kłęby dymu widoczne z dużej odległości.

Informację o zdarzeniu przekazywali również mieszkańcy, którzy zauważyli zadymienie. Strażacy natychmiast rozpoczęli działania, aby opanować pożar i zapobiec jego rozprzestrzenieniu się na sąsiedni budynek.

W wyniku podjętych działań gaśniczych pożar nie rozprzestrzenił się na sąsiadujący budynek. W pożarze nie odnotowano osób poszkodowanych. Do działań zadysponowano 8 pojazdów straży pożarnej, a w działania zaangażowanych było 23 strażaków - przekazała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Świętochłowicach.

W pożarze nikt nie odniósł obrażeń

Przed przyjazdem służb budynek opuściła jedna osoba. Wcześniej informowano, że w pustostanie mogła przebywać osoba nielegalnie zajmująca lokal. Strażacy dokładnie sprawdzili pomieszczenia kamienicy oraz sąsiedniego nieużytkowanego budynku, aby upewnić się, że wewnątrz nie ma kolejnych osób. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał.

Początkowo do akcji skierowano pięć zastępów, jednak ostatecznie w działaniach uczestniczyło osiem pojazdów straży pożarnej i 23 strażaków. Dzięki szybkiej reakcji ogień nie przeniósł się na sąsiedni budynek. Pożar został opanowany, a strażacy przystąpili do dogaszania tlących się elementów oraz prac rozbiórkowych.

Trwa dogaszanie tlących się elementów budynku i prace rozbiórkowe - dodali strażacy.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pojawienia się ognia.

Zobaczcie zdjęcia z miejsca zdarzenia:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki