Polecany artykuł:
Do drugiego etapu zakwalifikowały się zaledwie 22 osoby, ale walczyć było o co. Według wyliczeń portalu onet.pl, w podobnych obiektach na tego typu stanowisku można liczyć nawet na 120 tys. zł i pełny etat. W Tychach wynagrodzenie będzie ustalane indywidualnie z kandydatem, który zwycięży w konkursie.
Aby w ogóle startować do konkursu, trzeba było jednak sprostać pewnym wymaganiom, choć wcale nie aż tak wygórowanym. Wystarczyło m.in. pięcioletnie doświadczenie na stanowisku kierowniczym i w zarządzaniu kilkudziesięcioma pracownikami. Znajomość języków obcych pojawiła się w wymaganiach dodatkowych. Ważniejsze były indywidualne umiejętności menadżerskie.
Teraz przed kandydatami kolejna tura rozmów. Choć z 300 osób zostały 22, to i tak to spora konkurencja. Ale do obsadzenia w sumie są trzy stanowiska. Zatrudnieni kandydaci pracę w Parku Wodnym Tychy rozpoczną na początku przyszłego roku.