Prowadził autobus wypełniony pasażerami i pił piwo. Miał niemal 3 promile

Mrożące krew w żyłach sceny na trasie Katowice–Zabrze. 63-letni kierowca miejskiego autobusu prowadził pojazd pełen pasażerów, jednocześnie otwierając kolejne puszki piwa. Jechał zygzakiem i zjeżdżał na pobocze. O wszystkim policję zawiadomił przypadkowy kierowca, który jechał za autobusem. Badanie alkomatem wykazało u prowadzącego 2,75 promila alkoholu. Mężczyzna usłyszał już wyrok.

Kierowca autobusu pije z puszki za kierownicą. W rogu logo policji z Rudy Śląskiej. O pijanym kierowcy przeczytasz na SE.
Autor: KMP Ruda Śląska/ Materiały prasowe

Pijany kierowca autobusu woził pasażerów. Pił piwo podczas jazdy

Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem na trasie autobusu linii 23 kursującego między Katowicami a Zabrzem. Jeden z kierowców jadących za autobusem zauważył, że pojazd porusza się w niebezpieczny sposób. Autobus zjeżdżał na pobocze i wyraźnie „jechał zygzakiem”.

Świadek natychmiast zadzwonił pod numer 112 i przez cały czas przekazywał dyżurnemu aktualną lokalizację pojazdu. Dzięki temu policjanci z drogówki mogli szybko zareagować i zatrzymali autobus do kontroli na ul. Kokota w Rudzie Śląskiej.

Za kierownicą siedział 63-letni obywatel Azerbejdżanu, mieszkający w Bytomiu i legalnie przebywający w Polsce. Badanie trzeźwości wykazało 2,75 promila alkoholu w organizmie.

Jak ustalili mundurowi, mężczyzna rozpoczął pracę przed godz. 14, przejmując autobus od innego kierowcy. Następnie, już w czasie kursu i podczas przewożenia pasażerów, miał otwierać i wypijać kolejne puszki piwa. Co szczególnie niepokojące, żaden z pasażerów nie zgłosił wcześniej swoich podejrzeń ani nie zareagował na sposób prowadzenia autobusu.

Pijany kierowca usłyszał już wyrok

Po zatrzymaniu kierowca został przewieziony do jednostki policji, a po wytrzeźwieniu wykonano z nim czynności procesowe. Sprawa została skierowana do sądu w trybie przyspieszonym.

Wyrok zapadł już w poniedziałek. Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej skazał 63-latka na 6 miesięcy więzienia. Mężczyzna przez 6 lat nie może prowadzić żadnych pojazdów mechanicznych. Sąd nakazał mu również zapłacić 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oraz kolejne 10 tys. zł na rzecz Skarbu Państwa. Został także obciążony kosztami sądowymi.

To jednak nie koniec sprawy. Policjanci sprawdzają również, czy mężczyzna miał odpowiednie uprawnienia do prowadzenia autobusu w Polsce. Posiadał prawo jazdy wydane w Azerbejdżanie, jednak po sześciu miesiącach stałego pobytu na terytorium Polski powinien był wymienić dokument na polski. Mundurowi ustalają, czy ten obowiązek został przez niego spełniony.

Zatrzymanie kierowcy autobusu:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki