RODZICE Kacpra Ś.: BŁAGAMY O PRZEBACZENIE rodziców Patrycji, to tragedia dwóch rodzin!

2021-01-14 17:06 Anita Leszaj

Nie tylko rodzice zamordowanej Patrycji są zdruzgotani tragiczną śmiercią córki, dramat przeżywają także rodzice Kacpra Ś. ( 15 l.) chłopaka, który miał zamordować swoją 13–letnią dziewczynę. Tragedia wstrząsnęła nie tylko Śląskiem, ale całą Polską, głównie z uwagi na niski wiek sprawcy i jego ofiary. Dodatkowo 13–latka podejrzewała, że może być w ciąży. Miała z mamą iść do ginekologa. Zanim jednak nadszedł dzień wizyty, już nie żyła. Rodzice Kacpra Ś. udzieli wywiadu dziennikarzom Super Expressu. Oni też bardzo cierpią.

Błagamy rodziców Patrycji o wybaczenie, błagamy by nas nie znienawidzili. Nie chcemy bronić syna, ale nie przestaniemy go kochać – powiedzieli nam zapłakany pan Jacek i jego żona Patrycja Ś. Nie wiedzą, co się stało z ich dzieckiem, nie wiedzą dlaczego chłopak zabił. Byli podczas przesłuchania syna w sądzie. 

Mogłem przytulić Kacpra, powiedziałem, że mimo wszystko bardzo go kochamy – powiedział nam ojciec chłopca. Dodał, że Kacper powiedział, że wszystko wyjaśni przed sądem i faktycznie złożył obszerne wyjaśnienia. Ich treść jest wstrząsająca nie tylko dla rodziców. 

Ból i rozpacz po śmierci 13-letniej Patrycji

Tato, to ona mnie do tego zmusiła – tak syn powiedział przed sądem, zwracając się do ojca. To jemu przede wszystkim chciał wytłumaczyć, dlaczego zabił dziewczynę. Dodał także, że wątpi w to, że Patrycja mogła być z nim w ciąży, a przede wszystkim nie był pewien czy dziecko rzeczywiście byłoby jego. 

Kacper rozstał się z Patrycją trzy miesiące przed morderstwem. 

Nie wiedzieliśmy dlaczego, myśleliśmy, że może się pokłócili, ale syn mówił, że nie chce mieć dziewczyny co najmniej do 18 roku życia, ona straszyła go, że się zabije – opowiada zrozpaczony ojciec Kacpra. 

Mama Patrycji dzwoniła do nas po rozstaniu dzieci, mówiła, że córka załamała się, siedzi w pokoju i oboje z mężem boją się, że coś sobie zrobi – relacjonuje dalej pan Jacek. Patrycja była pierwszą miłością Kacpra, nie miał innej dziewczyny. W szkole ma bardzo dobrą opinię grzecznego spokojnego chłopca, dobrego ucznia ósmej klasy Szkoły Podstawowej nr 5.

Nie wiem, jak poradzimy sobie z tą tragedią, żona dziś już trzy razy zemdlała, mamy młodsze dzieci, one też to wszystko bardzo przeżywają i cierpią – kończy rozmowę zapłakany ojciec.