Nagrywał dzieci w sklepowej toalecie
Skandaliczne sceny rozegrały się w jednym z supermarketów w Krapkowicach. Jak informuje policja, mężczyzna nagrywał i robił zdjęcia dzieciom w sklepowej toalecie. Zarzut w tej sprawie usłyszał 32-latek, który ukrył się w damskiej części WC i rejestrował małoletnich podczas korzystania z kabin.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 24 stycznia. Sprawa wyszła na jaw dzięki czujności jednej z dziewczynek oraz błyskawicznej reakcji jej mamy.
Dziewczynka zauważyła telefon nad ścianką
Podczas pobytu w toalecie 10-letnia dziewczynka dostrzegła coś niepokojącego. Nad przegrodą kabiny pojawił się telefon, który był skierowany w jej stronę. Dziecko zauważyło również męskie obuwie wystające spod ściany.
- Natychmiast powiedziała o tym swoją młodszej siostrze, która wcześniej korzystała z tej samej toalety, a ta o zdarzeniu powiedziała matce. Kobieta natychmiast wbiegła do toalety i zaczęła krzyczeć, aby mężczyzna otworzył drzwi i wyszedł z kabiny. Kobieta zażądała również, aby usunął zdjęcia jej córek z telefonu
- opisuje Komenda Powiatowa Policji w Krapkowicach.
Sprawca próbował opuścić sklep, jednak sytuacja szybko wymknęła się spod jego kontroli. Na miejscu znajdował się funkcjonariusz krapkowickiej komendy, który był po służbie i robił zakupy. Wraz z innym klientem sklepu zatrzymał podejrzanego i uniemożliwił mu ucieczkę do czasu przyjazdu patrolu. 32-latek został przekazany mundurowym i trafił do policyjnego aresztu.
Mężczyzna był wcześniej notowany. Zabezpieczono sprzęt
Sprawę przejęli kryminalni. Podczas sprawdzania informacji o zatrzymanym mężczyźnie, okazało się, że był już wcześniej notowany za przestępstwa o charakterze seksualnym. Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli telefony, laptopy, komputery oraz nośniki danych. Materiały te będą teraz analizowane pod kątem nielegalnych treści.
Policja potwierdza, że usłyszał trzy zarzuty związane z naruszeniem intymności seksualnej oraz dodatkowy dotyczący posiadania materiałów pornograficznych z udziałem nieletnich.
Grozi mu nawet 5 lat więzienia
Na czas postępowania mężczyzna został objęty policyjnym dozorem. Za popełnione czyny może trafić do więzienia nawet na 5 lat, ale kara może zostać zwiększona o połowę ze względu na to, że działał w warunkach recydywy.
Śledczy apelują do rodziców o czujność i zgłaszanie każdej podejrzanej sytuacji w miejscach publicznych.