Zabójstwo w Kępnie. Nie żyje 14-letnia dziewczynka
Tragedia rozegrała się w jednym z mieszkań przy ul. Spółdzielców w Kępnie na południu Wielkopolski. W domu martwą nastolatkę odnalazła jej mama, która wróciła z pracy. Co dziwne, dom był zamknięty od środka, a w mieszkaniu z kranu lała się woda. Zdruzgotana kobieta od razu wezwała pomoc medyczną, ale mimo szybkiego przyjazdu karetki nie udało się uratować nastolatki. Co wydarzyło się, że dziecko zmarło? Dla śledczych kluczowe były wyniki sekcji zwłok, które wyjaśniły, że dziewczynka została uduszona.
Czytaj więcej o sprawie: Udusił 14-latkę w mieszkaniu w Kępnie?! Są zarzuty dla 24-letniego Ukraińca
Podejrzenia od razu padły na mężczyznę, który był związany z matką dziewczynki. Dom był zamknięty od środka, ale kluczy w nim policjanci nie odnaleźli. Miał je za to 24-letni znajomy rodziny - ukraiński trener personalny.
Trener personalny przyznał się do zbrodni
Policja zatrzymała go, a mężczyzna pękł i przyznał się, że to on zrobił krzywdę nastolatce. Udusił dziewczynkę, bo doszło między nimi… do sprzeczki. - Postawiliśmy mu zarzut pozbawienia życia poprzez uduszenie - poinformował "Super Express" Marcin Kubiak z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. Decyzją sądu wobec podejrzanego zastosowano trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Mężczyzna w Polsce przebywał od 5 lat. Mama zabitej 14-latki przyjechała do Kępna za pracą, a córka dołączyła do niej, gdy wybuchła w Ukrainie wojna. Szkoła, do której chodziła zamordowana pogrążyła się w żałobie. - To była cudowna, fantastyczna, serdeczna dziewczynka. Była z nami od 3 lat i wniosła do naszej społeczności dużo dobrego. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci tragedią - powiedziała "Super Expressowi" Weronika Trąpczyńska, wicedyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Kępnie. Przejmujący wpis z pożegnaniem pojawił się też na profilu szkoły na Facebooku.
Nasza redakcja dołącza się do wyrazów współczucia, kierowanych w kierunku bliskich zmarłej. Do sprawy będziemy wracać!