Jak podało Radio Eska, po przeprowadzeniu sekcji zwłok prokuratura potwierdziła, że śmierć nastolatki nie była przypadkowa. Dziewczynka została uduszona. Podejrzanym w sprawie jest 24-letni obywatel Ukrainy, który został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury.
Zatrzymanemu mężczyźnie przedstawiono zarzut popełnienia czynu z artykułu 148 Paragraf 1 Kodeksu Karnego, mianowicie pozbawienia życia 14-letniej pokrzywdzonej w mechanizmie duszenia. Mężczyzna jest nadal zatrzymany. Jutro (31 stycznia - przyp. red.) planowane są kolejne czynności z jego udziałem – powiedział Radiu Eska prokurator Marcin Kubiak z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Ciało 14-letniej Ukrainki odnaleziono w czwartek, 29 stycznia na podłodze mieszkania w Kępnie. Dziewczynka mieszkała tam razem z matką, która w chwili tragedii była w pracy. Służby zostały zaalarmowane przez właścicielkę lokalu po zgłoszeniach od sąsiadów. Z mieszkania lała się woda.
Jak ustalono, jeden z kranów był odkręcony. Policjanci, którzy weszli do środka, natrafili na ciało nastolatki. Początkowo na jej ciele nie było widocznych śladów przemocy, dlatego śledczy nie wykluczali żadnej wersji wydarzeń. Dopiero sekcja zwłok rozwiała wątpliwości – dziewczynka została uduszona.
Zarówno policja, jak i prokuratura od początku bardzo ostrożnie informowały o szczegółach sprawy. Śledztwo prowadzone jest w kierunku zabójstwa, a mężczyźnie grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Jak nieoficjalnie ustaliła dziennikarka „Super Expressu”, 24-letni podejrzany był związany z matką zamordowanej nastolatki. Te informacje nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone przez śledczych.